Trzy tygodnie temu wyszedł z psem na zwykły spacer. Andrzej Szczęsny – pracownik Urzędu Miejskiego w Sławie i jeden z twórców charytatywnego Biegu Mikołajkowego we Wschowie – doznał nagłego zatrzymania krążenia. Reanimacja go uratowała, ale niedotlenienie mózgu zostawiło ślad. Córka Ola założyła zbiórkę. Cel to 60 tysięcy złotych.
Bieg Mikołajkowy we Wschowie Andrzej Szczęsny organizował przez lata razem z rodziną i przyjaciółmi. Partnerem organizacyjnym było Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie.
Każda edycja miała inny cel charytatywny. W 2016 r. wschowscy biegacze pobiegli dla Karola, wychowanka Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Rok później – dla 7-letniej Marysi z Przedszkola Specjalnego „Kraina Tęczy”, zmagającej się z zanikiem nerwu wzrokowego. Przez kolejne lata partnerem zbiórki było stowarzyszenie „Bliżej autyzmu” – zbierano m.in. na specjalistyczny sprzęt rehabilitacyjny Innowalk i cel w końcu osiągnięto.
W sumie zorganizowano 11 edycji. Niestety los bywa okrutny – Andrzej Szczęsny, który przez lata pomagał innym, teraz sam potrzebuje pomocy.
Tak wspólnie z Arturem Obuchowiczem zapraszał na Bieg Mikołajkowy w 2021 roku:
Do tragedii doszło na początku maja. Podczas codziennego wyjścia z psem Andrzej Szczęsny doznał nagłego zatrzymania krążenia. Przyczyna do dziś nie została wyjaśniona.
– Dzięki długiej i uporczywej reanimacji udało się przywrócić mu życie – pisze córka Ola Szczęsny, która założyła zbiórkę na platformie pomagam.pl.
Przez pięć dni pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Ponad dziesięć dni był zaintubowany i podłączony do respiratora. W przyszłości lekarze planują wszczepienie kardiowertera, urządzenia, które ma zabezpieczyć go przed kolejnym epizodem.
Mózg był jednak za długo pozbawiony tlenu.
Dziś Andrzej Szczęsny jest karmiony przez sondę, choć rodzina ćwiczy z nim już jedzenie doustne. Wykonuje ograniczone, częściowo kontrolowane ruchy rękami i nogami. Nie siada samodzielnie. Nie staje. Nie chodzi.
Lekarze nie zamykają drzwi. Mówią, że szansa na powrót do chodzenia istnieje, ale będzie to wymagało wielu miesięcy ciężkiej pracy i terapii.
Drugi front to neurologia.
– Tata zmaga się również z dużymi problemami neurologicznymi. Ma znaczne zaniki pamięci, a jego mowa jest tylko częściowo zrozumiała – czasami używa słów, które nie istnieją – opisuje Ola Szczęsny. – To wszystko wymaga intensywnej terapii neurologicznej i neurologopedycznej.
Przed chorobą Andrzej Szczęsny żył w pełnym biegu. Jeździł na rowerze, biegał, żeglował, grał w tenisa, badmintona i siatkówkę, jeździł na nartach. Pracował jako informatyk, dużo czytał i stale poszerzał zainteresowania.
– Zawsze pomagał innym. Przez wiele lat organizował we Wschowie biegi charytatywne dla osób z niepełnosprawnościami i nigdy nie odmawiał pomocy potrzebującym – pisze córka. – Dziś to on potrzebuje naszej pomocy.
Zebrane środki rodzina przeznaczy na turnusy rehabilitacyjne, indywidualną rehabilitację ruchową, terapię neurologiczną i neurologopedyczną, konsultacje specjalistyczne oraz sprzęt potrzebny do dalszego leczenia.
– Każda wpłata, udostępnienie i polubienie ma wielkie znaczenie – napisała Ola Szczęsny w mediach społecznościowych.
Komentarze 0