Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety rozważa wypowiedzenie umowy na prowadzenie Domu Pomocy Społecznej we Wschowie. Powodem ma być spadająca liczba powołań zakonnych. Władze powiatu wschowskiego już analizują, jak przejąć rozwiązać ten problem – budynek i pracownicy są bowiem własnością zgromadzenia.
O sprawie poinformował podczas sesji Rady Powiatu Wschowskiego starosta Waldemar Starosta.
– Zakon przekazał nam, że rezygnuje z prowadzenia domu pomocy społecznej. I musimy sobie z tym poradzić. Zarówno nieruchomość, w której funkcjonuje DPS, jak i pracownicy są pracownikami zgromadzenia, a nieruchomość jest również jego własnością – przekazał włodarz radnym.
Starosta podkreślił, że na rozwiązanie problemu zostało niewiele czasu.
– To jest dla nas duże wyzwanie. Mamy na to parę miesięcy i już robimy pewne działania. Chcemy i musimy to zrobić tak, żeby przejęcie było dla naszego budżetu jak najmniej uciążliwe – dodał.
W rozmowie z elka.pl wicestarosta Andrzej Bielawski wyjaśnił, że doszło już do spotkania z przedstawicielkami zgromadzenia z prowincji poznańskiej. Po nim siostry złożyły pismo sygnalizujące konieczność wypowiedzenia dotychczasowej umowy, choć formalnie jeszcze tego nie zrobiły.
– Argumentują to brakiem powołań, muszą ograniczać swoją skalę działalności. W ich analizach nieszczęśliwie padło na Wschowę – relacjonował elka.pl wicestarosta.
Dom Pomocy Społecznej przy placu św. Jana 1 we Wschowie jest prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety Prowincji Poznańskiej na podstawie umowy z 28 grudnia 2023 roku. Miała ona obowiązywać do 31 grudnia 2028 roku. Znajduje się w nim kilkadziesiąt osób, przede wszystkim o znacznym stopniu niepełnosprawności, wymagające całodobowej opieki.
Budynek placówki należy do zgromadzenia, ale – jak przekazał wicestarosta – siostry są otwarte na rozmowy o jego dzierżawie lub wykupie. Powiat czeka teraz na kolejne spotkanie z siostrą prowincjalną, które ma przybliżyć ostateczną decyzję.
Elżbietanki są związane ze Wschową od dekad. To właśnie do tego zgromadzenia należała siostra Iwona Król, która przybyła do miasta w 1939 roku i pracowała tu jako pielęgniarka. W 1945 roku z narażeniem życia wyniosła z kościoła parafialnego bombę zegarową, która kilkanaście godzin później eksplodowała na plantach. Toczy się jej proces beatyfikacyjny, a przed Domem Pomocy Społecznej dla Dzieci we Wschowie stoi tablica poświęcona jej pamięci.
Sam DPS przy placu św. Jana, prowadzony przez siostry, od lat służy dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną i ruchową. W 2006 r. Zgromadzenie Sióstr Św. Elżbiety otrzymało od Wojewody Lubuskiego bezterminowe zezwolenie na prowadzenie tego typu placówki.
W grudniu 2025 roku w placówce doszło do zatrzymań związanych z podejrzeniami o nieprawidłową opiekę nad podopiecznymi – sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, a śledztwo wciąż trwa.
Dopóki umowa nie zostanie formalnie wypowiedziana, DPS działa na dotychczasowych zasadach.
Komentarze 4