TERAZ14°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Oaza - Pytal

Ojciec chciał, żeby został księdzem. On wybrał Szekspira, a potem zapisał się w historii Wschowy. Kim był Stanisław Helsztyński?

szw
SZW pon., 13 kwietnia 2026 12:51

Stanisław Skorupka wrócił z Niemiec w grudniu 1918 r. i oznajmił rodzicom, że nie będzie księdzem. Matka kazała mu wypisać się z działów majątkowych. Ojciec nie chciał go znać. Trzy lata później syn – już jako Stanisław Helsztyński – wyciągnął rękę do zgody. Kilkadziesiąt lat później przekazał wschowskiemu muzeum ponad 200 książek, które dały początek jego bibliotece. Z okazji 135. rocznicy urodzin i 40. rocznicy śmierci profesora Muzeum Ziemi Wschowskiej otwiera 29 kwietnia wystawę poświęconą tej kolekcji.

„Znać cię nie chcemy”. Konflikt w rodzinie Skorupków

Urodził się 13 kwietnia 1891 r. w Kosowie nad Obrą, w rodzinie chłopskiej. Ojciec Tomasz i matka Zuzanna z Klupsiów marzyli, że syn zostanie księdzem. Stanisław po maturze w krakowskim III Gimnazjum im. Sobieskiego – zdanej z wyróżnieniem w 1913 r. – rozpoczął studia teologiczne. Ale przerwał je po dwóch latach.

W Niemczech, na uniwersytetach w Münster i Monachium, odkrył anglistykę. W lipcu 1917 r. wcielono go do armii niemieckiej i wysłano na front francuski. Wrócił do Kosowa nad Obrą w grudniu 1918 r. Wtedy poinformował rodziców o swojej decyzji.

Reakcja była gwałtowna. Rozgniewana matka zażądała, żeby wypisał się z działów majątkowych. Nie chciała go znać – bała się, że przyniesie wstyd rodzinom Klupsiów i Skorupków.

Syn zrzekł się schedy. Oddał rodzicom wszystkie pieniądze przeznaczone na studia. Zerwał kontakt z domem na trzy lata. I zmienił nazwisko ze Skorupka na Helsztyński.

Dlaczego zmienił nazwisko?

Powody nie były takie, jak wielu przypuszczało. Ludzie sądzili, że uczony wstydzi się chłopskiego rodowodu. Było odwrotnie – Helsztyński zawsze podkreślał swoje pochodzenie. Często mawiał, że to chłopski upór pomagał mu konsekwentnie dążyć do celu wbrew woli rodziców.

Prawdziwy powód był prozaiczny. Profesor zwierzył się Stanisławowi Sroce, wieloletniemu dyrektorowi Zespołu Szkół Rolniczych w Grabonogu, że zmienił nazwisko ze względów formalnych – nie chciał, by mylono go ze Stanisławem Skorupką, znanym językoznawcą.

Trzy lata ciszy

Z upływem lat rodzice uszanowali decyzję syna. Jak wspominał ojciec Tomasz Skorupka, przez trzy lata nie widzieli Stanisława. Dochodziły ich jedynie słuchy – że zapisał się na ochotnika do wojska, że w listopadzie 1919 r. został podporucznikiem, że dowodził kolumną amunicyjną pod Bezdanami koło Wilna. Po krótkim pobycie w Toruniu przeniósł się na stałe do Warszawy. Wtedy wyciągnął rękę do zgody. Rodzice przyjęli go nie jak marnotrawnego, lecz jak dobrego syna.

O dawnym zatargu nikt już nie wspominał. Ojciec z perspektywy lat przyznawał, że synowie nieraz przerastają ojców.

W 1922 i 1923 r. Tomasz Skorupka wybudował nowy dom – za pieniądze przysłane przez syna. Latem 1923 r. uroczyście go poświęcono. Przyjechał też Stanisław. Dawny konflikt został zażegnany.

Kilka miesięcy we Wschowie. Sentyment na całe życie

Ale cofnijmy się o kilkanaście lat. Zanim nastąpił konflikt z rodzicami, zanim pojawiła się anglistyka – był wschowski epizod.

W 1905 r. czternastoletni Stanisław rozpoczął naukę we wstępnej klasie seminarium nauczycielskiego we Wschowie. Mieszkał na stancji u pani Bronisławy Formanowiczowej, wdowy po nauczycielu z Siemowa. Pobierał nauki języka niemieckiego.

Spędził tu zaledwie kilka miesięcy – szkoła miała zbyt germanizacyjny charakter i przeniósł się do Krakowa. Ale te miesiące wystarczyły, by zapaść mu w pamięć na całe życie. Wracał do Wschowy z sentymentem – po raz pierwszy w 1949 r., potem w latach 60.

W darowanych książkach wpisywał się jako „entuzjasta Wschowy”.

Pierwszy polski biograf Szekspira

Kariera Helsztyńskiego to historia człowieka, który nie zamknął się w jednej dziedzinie. W 1926 r. – jako pierwszy w niepodległej Polsce – uzyskał doktorat z anglistyki. W 1951 r. otrzymał tytuł profesora filologii angielskiej na Uniwersytecie Warszawskim.

Jego monografia „Człowiek ze Stratfordu” z 1963 r. to pierwsza polska biografia Szekspira oparta na materiałach źródłowych. Ale Szekspir to tylko jedna z trzech wielkich pasji profesora.

Drugą był Stanisław Przybyszewski. Helsztyński przez dziesięć lat zbierał na całym świecie jego listy i opublikował ich 2 000. Sam przyznawał, że to przedsięwzięcie na ponad 100 arkuszy druku nie doszłoby do skutku bez żony Janiny, z wykształcenia polonistki. Przez pięć lat przepisywała na maszynie wszystkie materiały, teksty i noty.

Trzecią pasją – tą najwcześniejszą – była poezja. Wydał m.in. tomiki „Gostyń w pieśni” czy „Sonety inowrocławskie”. A w czasie II wojny światowej nie przerwał pracy – brał udział w tajnym nauczaniu i kierował tajnym gimnazjum Lorentza w Warszawie.

Ponad 200 książek dla Muzuem Ziemi Wschowskiej

Dla wschowskiej placówki postać profesora ma znaczenie szczególne. W 1968 r. – w roku powstania Muzeum Ziemi Wschowskiej – Helsztyński przekazał placówce ponad 200 książek historycznych oraz opracowań z zakresu literatury angielskiej i amerykańskiej.

Jak podaje Muzeum Ziemi Wschowskiej, jego zaangażowanie w rodzącą się placówkę wynikało z pasji regionalisty i sentymentu do Wschowy.

Ta kolekcja stanowiła filar tworzącego się muzeum i zainicjowała powstanie biblioteki muzealnej, która dziś liczy blisko 3 600 woluminów.

95 lat życia

Helsztyński żył 95 lat. Do końca zadziwiał żywotnością i energią. Pelagia Skorupkowa, jego bratowa, wspominała go jako człowieka szczerego i życzliwego, który nigdy nie miał manii wyższości. Często rozmawiał z mieszkańcami wioski, lubił piesze wycieczki.

Pytany o przepis na długowieczność, wymieniał optymizm, pogodę ducha, życzliwość dla ludzi i aktywny stosunek do życia. Ale przede wszystkim – pracę.

Zmarł 14 kwietnia 1986 r. w Warszawie. Pochowano go na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu w Starym Gostyniu, w kwaterze rodzinnej Skorupków.

Wystawa w Muzeum Ziemi Wschowskiej. Od 29 kwietnia do 15 września

Właśnie z podwójnej okazji – 135. rocznicy urodzin i 40. rocznicy śmierci profesora – Muzeum Ziemi Wschowskiej przygotowało wystawę czasową poświęconą kolekcji Helsztyńskiego w zbiorach biblioteki muzealnej.

Ekspozycja inauguruje cykl „Skarby biblioteki muzealnej”, w którym placówka chce przybliżyć zwiedzającym zawartość swojego księgozbioru. Otwarcie zaplanowano na 29 kwietnia. Wystawa będzie dostępna w siedzibie muzeum przy Placu Zamkowym we Wschowie do 15 września.

Źródło: MZW, INFO Szczecin, CS2020, Instytut Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk, Polskie Radio 24, 

Reklama

Podsumowanie

    Widziałeś coś ciekawego?

    Dodaj zdjęcie, film lub informację z miasta.

    Dodaj zw24.pl
    reklama
    Santander

    Komentarze 0

    reklama
    zw24 Zgłoś zdarzenie

    Dla Ciebie

    14°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi