TERAZ16°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Oaza - stypy

Ponad 100 osób, prawie trzy godziny rozmów. Co dalej z fermą bydła w Wyszanowie?

szw
SZW pt., 2 października 2026 13:40

Wykonanie decyzji z 2024 roku o wstrzymaniu użytkowania fermy bydła w Wyszanowie jest wstrzymane do czasu rozpatrzenia skargi kasacyjnej w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Wynika to z pisma Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ), które na zebraniu 1 października odczytała burmistrz Szlichtyngowej Jolanta Wielgus.

reklama
Zebranie w Wyszanowie / fot. Zw.pl

Zebranie w Wyszanowie (gm. Szlichtyngowa) trwało prawie trzy godziny. Przyszło na nie ponad stu mieszkańców i przedstawiciele instytucji, a głos zabrali także pełnomocnik i przedstawiciel spółki Agro-Inwest. Poniżej najważniejsze informacje.

Materiał TVP Gorzów Wielkopolski dotyczący fermy bydła w Wyszanowie

Wykonanie decyzji z 2024 roku wstrzymał sąd

Użytkowanie instalacji fermy bydła wstrzymał w 2024 roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Zielonej Górze. Decyzja zapadła m.in. na wniosek starosty i burmistrz, a utrzymał ją Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z 12 sierpnia 2025 roku wstrzymał jednak wykonanie decyzji GIOŚ. Wyrokiem z 25 listopada 2025 roku oddalił skargę spółki Agro-Inwest, ale wyrok jest nieprawomocny. Spółka wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego

Z pisma WIOŚ wynika, że do czasu rozpatrzenia sprawy przez NSA nie można prowadzić egzekucji tej decyzji. Radca prawny urzędu ocenił, że czas oczekiwania w NSA to średnio ok. półtora roku. Pełnomocnik spółki powiedział, że spółka korzysta z przysługujących jej środków odwoławczych.

Negatywna decyzja Sanepidu

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Nowej Soli wydał negatywną opinię w postępowaniu o decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla fermy. Przedstawiciele sanepidu powiedzieli, że wpłynęły na nią m.in. odległości między płytami obornikowymi a silosami i magazynami pasz oraz sposób gromadzenia obornika, w tym odcieków z niego. Według sanepidu raport zakłada ok. 4,7 tys. sztuk bydła, a według kontroli powiatowego lekarza weterynarii w sierpniu było ich ponad 7,2 tys. Według pisma weterynarii otrzymanego przez sanepid 30 września obsada wynosi obecnie ok. 7,6 tys.

Swoje stanowisko ma przedstawić jeszcze Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim, do 29 października, a gmina czeka także na uzgodnienie Wód Polskich. Decyzję wyda burmistrz, po opiniach i uzgodnieniach oraz po udziale społeczeństwa. Obecny wniosek spółki wpłynął 4 czerwca 2025 roku, a wcześniejszy, z 2024 roku, spółka wycofała.

Woda w wodociągu: obowiązuje komunikat sanepidu

W całym wodociągu (Szlichtyngowa, Górczyna, Puszcza, Dryżyna, Wyszanów) obowiązuje komunikat o przydatności wody do spożycia po jej przygotowaniu. Próbki są pobierane co tydzień, a komunikat o pełnej przydatności sanepid wyda, gdy woda będzie stabilna. Nie wiadomo, jak długo to potrwa. Od 1 sierpnia do 30 września zbadano ponad 60 próbek.

Według sanepidu 1 sierpnia na jego telefon alarmowy zadzwonił mieszkaniec Wyszanowa z informacją, że jakość wody się zmieniła. Zgłoszenie dotarło też do zakładu komunalnego i do burmistrz. Według sanepidu zakład komunalny wskazał jako przyczynę zanieczyszczenia studnię na terenie fermy, a 14 sierpnia założył na przyłączu dodatkowe zabezpieczenia, które ograniczają ryzyko. Pełnomocnik spółki powiedział, że nie ustalono do końca, skąd pochodzi zanieczyszczenie, i że – nie przesądzając, czy pochodziło z terenu firmy – spółka podjęła wszelkie działania, by coś takiego się nie powtórzyło.

Policja i inne instytucje prowadzą postępowania i kontrole

Burmistrz powiedziała, że zawiadomiła policję 3 sierpnia, a prokuraturę rejonową 6 sierpnia. Zastępca komendanta powiatowego policji we Wschowie poinformował, że toczą się trzy postępowania w sprawie, w tym jedno dotyczące skażenia wody pitnej. Policja zbiera dokumentację i będzie przesłuchiwać świadków, a o ewentualnych zarzutach zdecyduje prokuratura. Osoby, które czują się pokrzywdzone skażeniem wody, mogą zgłosić się do Komendy Powiatowej Policji we Wschowie na przesłuchanie.

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego poinformował, że prowadzi 10 postępowań administracyjnych i 5 wyjaśniających dotyczących obiektów na terenie fermy. Burmistrz zapowiedziała dwie kontrole nadzoru budowlanego z udziałem pracowników urzędu i zakładu komunalnego odbędą się 2 października. Według przedstawiciela straży pożarnej po kontroli z 9–10 września wszczęto postępowanie administracyjne. Kontrolę prowadzi też WIOŚ, który według własnego pisma poinformuje o jej wynikach po zakończeniu. Wody Polskie przeprowadziły oględziny 8 i 22 września, a według ich zastępcy dyrektora czynności nie są zakończone.

Koszty gminy i plan nowego wodociągu

Skarbnik gminy oszacowała dotychczasowe i przewidywane koszty kryzysu na ok. 210 tys. zł, bez paliwa i ekwiwalentów dla strażaków, które dopiero zostaną rozliczone. Gmina złożyła wniosek o wsparcie do urzędu marszałkowskiego.

Burmistrz Wielgus mówiła też o dokumentacji nowej nitki wodociągu do Wyszanowa, która jest już gotowa. Kosztorys wynosi ok. 2,6 mln zł. Gmina stara się o dofinansowanie, a 8 października burmistrz ma spotkanie w urzędzie marszałkowskim.

Pytania mieszkańców

Na zebranie licznie przybyli mieszkańcy Wyszanowa i okolicznych miejscowości. Kilku osób zadało konkretne pytania instytucjom, radcy prawnemu urzędu i spółce.

Co konkretnie mogą zrobić instytucje? 

Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego odpowiedział, że po wszczęciu postępowania w sprawie samowolnie wzniesionych obiektów wstrzymuje roboty i musi umożliwić legalizację, a po uprawomocnieniu nakazu rozbiórki można nałożyć grzywnę w celu przymuszenia do 50 tys. zł i zlecić rozbiórkę, w tym wykonawcy zastępczemu. Zastępca komendanta powiatowego policji powiedział, że policja nie może nakazać rozbiórki ani zakazać pracownikom wejścia na teren firmy, i że rozumie rozgoryczenie mieszkańców, ale pewne czynności wymagają czasu.

Dlaczego decyzja z 2024 roku nie jest wykonywana? 

Radca prawny urzędu odpowiedział, że gmina nie jest stroną tego postępowania, a o dalszych krokach będzie można mówić po prawomocnym wyroku. Mieszkańcy – jak mówił radca – muszą uzbroić się w cierpliwość.

Skąd woda dla zwierząt?

Według informacji od inspekcji weterynaryjnej, którą przekazała burmistrz, powiatowy lekarz weterynarii zakazał 7 sierpnia pojenia zwierząt wodą z sieci i z własnych studni do czasu badań wykazujących przydatność wody. Mieszkanka zapytała przedstawiciela spółki, czy spółka dostarczyła wszystkie wymagane dokumenty dotyczące dostarczenia wody beczkowozami, a on odpowiedział, że nie.

Przedstawiciel spółki tłumaczył, że wodą z beczkowozów nie dało się zapoić tak licznego stada, i zapytał, czy w takiej sytuacji zwierzęta miały paść z pragnienia. Mieszkanka odpowiedziała, że w jej ocenie takie sytuacje powinna przewidywać decyzja środowiskowa, a problem leży po stronie przedsiębiorcy. Przedstawiciel spółki powiedział, że spółka zrobiła „wszystko co było właściwe”.

Czy spółka widzi możliwość kompromisu? 

Pełnomocnik spółki powiedział, że spółka chce dalej działać i szukać rozsądnego kompromisu. Jedna z mieszkanek odpowiedziała, że kompromis wymaga woli obu stron.

Co z brakiem wody wieczorami i badaniami studni? 

Mieszkanka mówiła, że wieczorami w kranach brakuje wody i ciśnienia, a burmistrz poprosiła o zgłaszanie takich sytuacji telefonicznie, z podaniem dnia i godziny.

Na pytanie mieszkańca o badania wody w studniach w Wyszanowie burmistrz odpowiedziała, że gmina zleciła je wiosną 2025 roku za zgodą właścicieli, a wyniki należą do właścicieli posesji.

Reklama

Podsumowanie

    Widziałeś coś ciekawego?

    Dodaj zdjęcie, film lub informację z miasta.

    Dodaj zw24.pl
    reklama
    Santander

    Komentarze 10

    reklama
    zw24 Zgłoś zdarzenie

    Dla Ciebie

    16°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi