Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy we Wschowie zorganizował targi pod hasłem „Niepełnosprawność na rynku prac”. Na wydarzenie – pierwsze tego typu w powiecie wschowskim – zaproszono przedsiębiorców, przedstawicieli samorządu i instytucji rynku pracy. Targi odbyły się w ramach obchodów 60-lecia placówki.
Ośrodek prowadzi szkołę branżową I stopnia. Co roku część uczniów potrzebuje miejsca na praktyczną naukę zawodu. Justyna Baumann, doradca zawodowy SOSW we Wschowie, przyznaje, że znalezienie pracodawców bywa trudne.
– Ciągle zastanawialiśmy się, jak zachęcić przedsiębiorców do zatrudniania naszych uczniów – mówi. – Przy wielu rozmowach wybrzmiewała obawa przed nieznanym, wręcz niekiedy strach, że pracodawca sobie nie poradzi z uczniem, który przychodzi z pewnym bagażem.
Stąd pomysł na targi. Organizatorzy chcieli stworzyć przestrzeń, w której pracodawcy, specjaliści i rodzice mogliby porozmawiać twarzą w twarz.
– Chcemy przybliżyć nasz świat niepełnosprawności, który nie jest ciekawostką ani egzotyką – jest po prostu naszą codziennością – tłumaczy.
Michał Czapiewski, trener pracy z ponad 15-letnim doświadczeniem w aktywizacji osób z niepełnosprawnościami, nakreślił szerszy kontekst. Wskaźnik aktywności zawodowej osób z niepełnosprawnościami w Polsce to około 30 proc. Średnia unijna – dwukrotnie wyższa.
Przyczynę widzi w systemie opiekuńczym, który każe patrzeć na niepełnosprawność przez pryzmat deficytu, a nie zasobu.
– Bezpieczeństwo zabiera wybór, zabranie wyboru zabiera doświadczenie, doświadczenie zabiera kompetencje, a kompetencje budują tożsamość zawodową – mówi Czapiewski.
Zwrócił uwagę, że osoby z niepełnosprawnością dla otoczenia często pozostają po prostu „osobami z niepełnosprawnością" – nie piekarzami, sprzedawcami czy elektrykami. Ich niepełnosprawność definiuje je w oczach innych.
Na targach opowiedział o mężczyźnie ze spektrum autyzmu, którego zatrudnił w firmie spedycyjnej. Pracownik był punktualny, dokładny, analityczny. Problem pojawił się, gdy właściciel firmy posadził go w jednym pokoju z kadrową, która „potrzebowała wiedzieć o wszystkich wszystko". Miało się „wyrównać". Nie wyrównało się – pracownicy przestali być produktywni.
– Niepełnosprawność, nawet jeżeli jej nie widzimy, może nieść ze sobą szczególne potrzeby. Najczęściej jesteśmy w stanie je rozwiązać – pod warunkiem że o nich wiemy – podkreśla Czapiewski.
Przekonywał, że zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami opłaca się też biznesowo. Powoływał się na badania wskazujące, że firmy dbające o różnorodność są bardziej produktywne.
– Taki pracownik nie będzie za 2 złote więcej na godzinę szedł do sąsiada za płotem – dodaje.
Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy we Wschowie Andrzej Nowicki przedstawił dane o lokalnym rynku. Powiat liczy ponad 37 tys. mieszkańców, ale się kurczy – co roku ubywa około 300 osób. Średni wiek mieszkańca to 42 lata.
95 proc. działalności gospodarczych to mikrofirmy – do 9 zatrudnionych. Dużych zakładów w powiecie nie ma. Zaledwie dwie firmy zatrudniają powyżej 250 osób. Codziennie ponad 5 tys. mieszkańców wyjeżdża do pracy poza powiat – głównie do Wielkopolski i na Dolny Śląsk.
W PUP zarejestrowanych jest niespełna 90 bezrobotnych osób z niepełnosprawnością – to 8 proc. ogółu bezrobotnych. Dominują osoby z ograniczeniem narządu ruchu, chorobami psychicznymi i zaburzeniami mowy.
Zastępczyni dyrektora Małgorzata Jankowska przedstawiła narzędzia wsparcia dla pracodawców: dofinansowanie z PFRON (do 2760 zł miesięcznie przy znacznym stopniu niepełnosprawności), refundacje w ramach prac interwencyjnych (do 3000 zł brutto), dofinansowanie wyposażenia stanowiska (do 30 tys. zł) i organizacja staży ze stypendium 2275 zł.
– Często pracodawcy, którzy zgłaszają się do urzędu, nie mają świadomości, że zatrudniając osobę z niepełnosprawnością, mogą z takiego dofinansowania skorzystać – przyznaje Jankowska.
Justyna Baumann, doradca zawodowy SOSW i organizatorka targów, poprowadziła panel z przedsiębiorcami, którzy od lat współpracują z Ośrodkiem.
Wojciech Furmańczak z piekarni Gierczak pracuje z uczniami SOSW od 10 lat. Na zmianach w piekarni jest około 60 osób.
– Na początku nie było za ciekawie. Trzeba było rozmawiać z każdą zmianą – przyznaje Furmańczak. – Ale jak pracownicy zobaczyli korzyści, to doszło do tego, że na zmianie biją się o tych pracowników.
Dwóch absolwentów ośrodka pracuje w piekarni na stałe – jeden jako cukiernik, drugi w dziale ciastowym.
Marian Niedzielski z Muzeum Ziemi Wschowskiej mówi, że dla niego bariery nie istnieją.
– Czy ktoś nosi okulary, czy ich nie nosi, czy jeździ na wózku, czy bez wózka – to jest ta sama osoba – przyznaje.
Uczniowie SOSW pomagają w muzeum przy pracach porządkowych na terenie lapidarium – grabienie liści, przycinanie odrostów, porządki przed świętami.
Bernadeta Adamczak z Ośrodka Wypoczynkowego u Marcina w Wieleniu po raz pierwszy przyjęła uczennicę SOSW na praktyki w kuchni. Wcześniej pracowała tylko z praktykantkami bez orzeczenia – i mówi, że z nimi bywało trudniej.
– Jak robi po raz kolejny te same czynności, to już nie potrzeba tłumaczyć – opowiada Adamczak. – Na pewno nie bałabym się przyjąć następnej takiej osoby. Po prostu trzeba kogoś wziąć na próbę, zobaczyć, a potem zdecydować.
Arkadiusz Kuźniacki z branży e-commerce współpracuje z ośrodkiem od siedmiu lat. Przyjmuje uczniów na naukę zawodu sprzedawcy – w tej chwili troje. Jego problem to nie niepełnosprawność, a gąszcz przepisów.
– Jedna kadrowa rozlicza czas pracy w jeden sposób, druga ma inną interpretację. Wpisałem do ChatGPT – trzecia wersja – opowiada. – To jest bariera, przez którą potencjalni pracodawcy się zniechęcają.
Mikrofon do ręki wziął również Antek Kamiński, absolwent szkoły branżowej SOSW. Od drugiej klasy pracuje w McDonald's w Głogowie. Zaczynał od stanowiska pracownika obsługi. Po awansie ma więcej obowiązków.
– Praca daje mi to, że mogę się rozwijać, poznawać ludzi z innych restauracji. Czasami jeździmy do restauracji z całej Polski, gdzie jest potrzeba pomocy – opowiada Kamiński.
Celuje w stanowisko kierownika zmiany nocnej. Kończy prawo jazdy i planuje uprawnienia ochroniarskie.
Starszy cechu we Wschowie Tadeusz Sobczuk poinformował, że egzaminy czeladnicze zdawane przez uczniów SOSW nie różnią się poziomem od tych w innych szkołach zawodowych.
– Oni nie są gorsi. Oni są tacy sami, tylko trzeba do nich inaczej podejść, inaczej rozmawiać i przede wszystkim doceniać – mówi.
Opowiedział o uczniu z ośrodka, któremu doradzano, żeby szedł na rolnika. Spróbował egzaminu na elektryka – zdał dobrze. Dziś jest czeladnikiem.
Przedstawicielki Instytutu Badań Edukacyjnych omówiły projekt „Kariera bez barier", w którym uczestniczy wschowski SOSW – jako jedna z 80 szkół w drugim cyklu programu. Joanna Plagwarecka z IBE opowiedziała o wsparciu dla nauczycieli i doradców zawodowych w przygotowaniu uczniów z niepełnosprawnościami do rynku pracy. W ramach projektu w latach 2023–2025 przeszkolono blisko 4000 osób w całym kraju. Materiały dydaktyczne są dostępne bezpłatnie na stronie IBE.
Na targach po raz pierwszy wręczono wyróżnienie „Świadomy Przedsiębiorca". Laury wręczył Krzysztof Rękoś, radny powiatu wschowskiego i członek Powiatowej Rady Rynku Pracy.
– Świadomy przedsiębiorca to taki, który zmienia model – z modelu pomocy na model współpracy i partnerstwa – tłumaczy Rękoś.
Laury otrzymali piekarnia Gierczak i restauracja Wschowianka – za wieloletnią współpracę z SOSW w praktycznej nauce zawodu. Rękoś zapowiada, że to dopiero początek – kolejne wyróżnienia mają być wręczane w następnych latach.
Dyrektor Lucyna Kowalczykowska na zakończenie podkreśliła, że ośrodek potrzebuje wsparcia przedsiębiorców.
– Osoby z niepełnosprawnością mają te same potrzeby, te same uczucia. Chcą założyć rodzinę, chcą pracować, chcą być sprawcze – mówi. – Ale potrzebują naszego wsparcia.
Organizatorzy zapowiadają, że targi mają stać się wydarzeniem cyklicznym.
Komentarze 0