Wandale zdewastowali przystanki autobusowe w dwóch sołectwach gminy Wschowa. Połamane elementy, powybijane szyby – to kolejny taki przypadek w ciągu ostatnich miesięcy. Burmistrz Konrad Antkowiak oraz sołtys Lginia Sabina Brambor poinformowali o zniszczeniach za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W obu miejscowościach sprawcy uszkodzili wiaty przystankowe. Wybite zostały szyby, połamane elementy konstrukcji. Skala zniszczeń wskazuje na celowe działanie.
Koszty naprawy pokryje gmina. Pieniądze pochodzić będą z budżetu, czyli ze środków wszystkich mieszkańców.
– Za naprawę zapłaci gmina. Czyli my wszyscy. Z naszych podatków, z naszych pieniędzy, z naszego wspólnego budżetu – podkreśla włodarz Wschowy, Konrad Antkowiak.
To nie pierwszy raz, kiedy przystanki w gminie Wschowa padają ofiarą wandali. W marcu 2024 roku nieznany sprawca wybił szybę na przystanku w Konradowie. Burmistrz mówił wówczas, że nie ma miesiąca bez aktu wandalizmu na mieniu gminnym. Pytał też publicznie, czy w ogóle opłaca się inwestować w nowe wiaty, skoro są natychmiast niszczone.
Teraz powtarza to pytanie.
– Czy w ogóle warto inwestować w nowe przystanki, remonty i estetykę przestrzeni publicznej, skoro część osób robi z tego pobojowisko? – pyta burmistrz Antkowiak.
Gmina Wschowa przeznaczała środki na wymianę wiat przystankowych w sołectwach. Cykliczne dewastacje stawiają jednak pod znakiem zapytania sensowność takich wydatków. Każda naprawa to kilka tysięcy złotych z budżetu, który mógłby posłużyć innym celom.
Burmistrz apeluje do mieszkańców o reakcję i zgłaszanie przypadków niszczenia mienia publicznego.
– Reagujmy! Nie bądźmy obojętni. Nie dawajmy przyzwolenia na wandalizm – wzywa Antkowiak.
Komentarze 0