Andrzej Andrusiak i Stanisław Pawlak odebrali Złote Medale za Długoletnią Służbę przyznane postanowieniem Prezydenta RP. Odznaczenia w imieniu głowy państwa wręczył Wicewojewoda Lubuski Marek Siwicki.
W sali posiedzeń Starostwa Powiatowego we Wschowie zebrali się odznaczeni, ich rodziny, współpracownicy i radni. Dekret prezydencki odczytała Sekretarz Powiatu Wschowskiego Maja Woźna. Medale wręczył Wicewojewoda Siwicki w towarzystwie Wicestarosty Wschowskiego Andrzeja Bielawskiego.
– Praca w samorządzie, niezależnie jakiego szczebla, wskazuje nam wszystkim, że wspólnie tworzymy historię tych małych ojczyzn – mówił Wicewojewoda, nawiązując do Wschowy jako królewskiego miasta. – Jesteście dla nas tu wszyscy wzorem – zwrócił się do odznaczonych.
Andrzej Andrusiak trafił do starostwa w 2002 roku, kiedy powiat wschowski dopiero powstawał. Wcześniej służył w Wojsku Polskim – jest podpułkownikiem rezerwy. W urzędzie nigdy wcześniej nie pracował.
Objął stanowisko naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego. Przez 23 lata odpowiadał za bezpieczeństwo mieszkańców powiatu – sprawy obronne, obronę cywilną, kwalifikację wojskową. Organizował też turnieje bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla młodzieży szkolnej.
– Praktycznie przerobiliśmy wszelkie możliwe zdarzenia, które wyczerpywały znamiona klęsk żywiołowych. Poczynając od ptasiej grypy, poprzez ASF, kończąc na powodzi w 2024 roku – wyliczał. – W ocenie służb Wojewody Lubuskiego wypadaliśmy bardzo dobrze.
Na emeryturze jest od roku. Przyznał, że medal odebrany po odejściu z pracy ma dla niego szczególną wartość.
– Włodarze powiatu nie zapominają o swoich – może kolokwialnie to zabrzmi – ale o swoich starych pracownikach – powiedział w rozmowie z redakcją.
W trakcie przemówienia nie ukrywał wzruszenia. Mówił o życzliwości, z jaką został przyjęty jako człowiek „z zewnątrz" – z wojska, bez doświadczenia urzędniczego. Podkreślał dobrą współpracę ze służbami wojewody i kolejnymi starostami. „Przeżył" ich czterech. Czterech burmistrzów w gminach Wschowa i Szlichtyngowa, jednego w gminie Sława.
– Ubolewam, że musiałem odejść, ale wiek i, jak to się mówi, zmęczenie materii spowodowały podjęcie decyzji – dodał.
Nie próżnuje. Działa w organizacjach pozarządowych i współpracuje z podmiotem zajmującym się bezpieczeństwem.
Stanisław Pawlak ma za sobą 48 lat pracy zawodowej. W starostwie wschowskim – podobnie jak Andrusiak – pracował od jego powstania. Zajmował się bieżącym i zimowym utrzymaniem dróg powiatowych, angażował się też przy inwestycjach drogowych.
Na pytanie, czy długo czekał na ten dzień, odpowiedział krótko, z uśmiechem – 48 lat.
Odchodzi na emeryturę. Medal traktuje jako ukoronowanie kariery. Planów na nowy etap jeszcze nie snuje. – Myślę, że trzeba z pół roku pomieszkać w domu i później się coś tam urodzi – powiedział.
Ciepłe słowa o panu Stanisławie wygłosiła Barbara Woźniak-Ambroży, Naczelnik Wydziału Komunikacji i Dróg, w którym pracował. Opowiedziała o charakterystycznym rytuale wydziałowym – telefonach zaczynających się od „Stasiu", na które pan Pawlak odpowiadał zawsze tym samym: „Co potrzeba?".
– Dałeś się poznać nie tylko jako świetny pracownik, ale przede wszystkim jako człowiek pełen energii i życzliwości – mówiła, zwracając się bezpośrednio do kolegi. – Zawsze można było na ciebie liczyć, zarówno w sprawach zawodowych, jak i po prostu po ludzku.
Wicestarosta Andrzej Bielawski zna obu odznaczonych od 2006 roku, kiedy sam zaczął pracę w samorządzie powiatowym.
– Jeden realizował się w zakresie zarządzania kryzysowego, drugi w zakresie utrzymania dróg, ale również mocno angażował się przy przebudowach – mówił o Andrusiaku i Pawlaku. – Uważam, że kawał porządnej roboty został wykonany.
Wicestarosta potwierdził, że wniosek o odznaczenia skierowany do Wojewody Lubuskiego nie budził żadnych wątpliwości. – Takie medale należały się właśnie wam – podsumował, zwracając się do kolegów.
Uroczystość przypadła na Wielki Tydzień. Andrzej Andrusiak skorzystał z okazji i złożył wszystkim zebranym życzenia zdrowych, spokojnych świąt wielkanocnych. – Oby zajączek wielkanocny o państwu nie zapomniał – zakończył.
Komentarze 1