TERAZ12°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Dobra
reklama Oaza - Pytal

Pożar zniszczył dom nauczyciela i pielęgniarki. „Moi rodzice stracili dorobek życia”

szw
SZW wt., 14 kwietnia 2026 12:17

Nocny pożar z 11 na 12 kwietnia zniszczył dom jednorodzinny we Wróblowie w gminie Sława. Przyczyną była awaria podajnika w piecu na pellet. Rodzina nauczyciela i pielęgniarki, która straciła dorobek życia, zorganizowała zbiórkę na remont budynku. Potrzebuje 200 tys. zł.

Do pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę, tuż przed godziną 2:00. Ogień pojawił się w kotłowni domu we Wróblowie. Bezpośrednią przyczyną była awaria podajnika w piecu na pellet.

Właściciela nieruchomości obudziła czujka dymu zamontowana w domu kilka miesięcy wcześniej. To właśnie ona zapobiegła tragedii o znacznie większej skali. Mężczyzna zdążył wyprowadzić z budynku seniorkę i wezwać służby.

Pięć zastępów straży

Na miejscu interweniowało pięć zastępów straży pożarnej: Państwowa Straż Pożarna ze Wschowy oraz Ochotnicze Straże Pożarne ze Sławy i Śmieszkowa. W działaniach uczestniczyły również pogotowie ratunkowe i policja. Akcja gaśnicza trwała do rana.

Mimo sprawnej interwencji straty są bardzo dotkliwe. Ogień przedostał się na poddasze, uszkadzając dach i belki stropowe. Wyposażenie kotłowni zostało całkowicie strawione.

Siła wybuchu spowodowała pęknięcia szyb. Cały dom oraz meble zostały silnie osmolone i pokryte sadzą. Budynek obecnie nie ma ogrzewania ani ciepłej wody.

Zbiórka na odbudowę. Cel: 200 tysięcy złotych

Rodzina z Wróblowa uruchomiła oficjalną zbiórkę funduszy na remont. Założył ją Jędrzej Szwaja, syn poszkodowanych. Do tej pory udało się zebrać ponad 18 tys. zł od 142 wspierających. Cel zbiórki to 200 tys. zł.

Dom nie był ubezpieczony, dlatego cały ciężar odbudowy spoczywa na rodzinie.

– 12 kwietnia 2026 moi rodzice stracili dorobek życia. Pomiędzy 1 a 2 w nocy mojego ojca obudziła czujka dymu, którą kupili kilka miesięcy temu. Udał się zaspany do kotłowni, gdzie po otworzeniu drzwi doświadczył buchnięcia dymem i żarem w twarz. Półprzytomny szybko zabrał połamaną babcię z domu i wezwał służby, które szybko zareagowały – czytamy w opisie zbiórki.

Organizator zbiórki relacjonuje także powrót matki z nocnego dyżuru w szpitalu.

– W nocy, podczas pożaru, mama pielęgniarka była na dyżurze w szpitalu. Wróciła do domu, jak w każdy inny dzień, myśląc, że położy się spać po całej nocy. Pod domem zobaczyła tragedię. Dom po pożarze, wszystko zasmolone, zalane, pełno gruzu i śmieci – opisuje Jędrzej Szwaja.

„Cegiełka w wychowaniu pokolenia“

Właściciele domu od lat są związani ze Sławą zawodowo. Ojciec jest nauczycielem, matka od ponad 30 lat pracuje jako pielęgniarka.

– Moi rodzice całe życie poświęcili na pracę na rzecz społeczności. Tata jest nauczycielem, który dołożył swoją cegiełkę w wychowaniu już praktycznie całego pokolenia Sławian, natomiast mama od ponad 30 lat jest pielęgniarką – podkreśla organizator zbiórki.

Rodzina dziękuje za okazane wsparcie, ale zaznacza, że bez środków finansowych odbudowa domu nie będzie możliwa.

– Wiele osób zaoferowało swoją pomoc, za co jako rodzina jesteśmy niezmiernie wdzięczni, ale jako że dom nie był ubezpieczony, w dużej mierze potrzebujemy po prostu pieniędzy na odbudowę. Będziemy wdzięczni za wszelką pomoc w odbudowie dorobku życia moich rodziców. Środki zostaną przeznaczone na remont budynku – dodaje syn właścicieli.

Zbiórka prowadzona jest w serwisie zrzutka.pl – LINK.

Reklama

Podsumowanie

    Widziałeś coś ciekawego?

    Dodaj zdjęcie, film lub informację z miasta.

    Dodaj zw24.pl
    reklama
    Santander

    Komentarze 3

    reklama
    zw24 Zgłoś zdarzenie

    Dla Ciebie

    12°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi