Oszuści dzwonią do mieszkańców powiatu wschowskiego i proszą o pieniądze na szczepionkę lub leczenie osoby, która rzekomo potrzebuje pomocy. Komenda Powiatowa Policji we Wschowie ostrzegła przed tym schematem 3 sierpnia, po tym jak w ciągu kilku minut wpłynęło do niej kilka zgłoszeń od przypadkowych mieszkańców powiatu.
To kolejna odmiana znanego już schematu. Wcześniej dzwoniący podawali się m.in. za adwokata albo policjanta i informowali o wypadku bliskiej osoby. Tym razem pretekstem nie jest wypadek, tylko choroba.
Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności i nieprzekazywanie pieniędzy osobom dzwoniącym z takimi prośbami. W przypadku podejrzenia próby wyłudzenia należy niezwłocznie zakończyć rozmowę i skontaktować się z Policją
– napisali w komunikacie policjanci z KPP Wschowa.
Dalsza część artykułu poniżej
Podobne telefony w regionie już wcześniej kończyły się realnymi stratami. W listopadzie ubiegłego roku policja odnotowała w powiecie dwa udane oszustwa na seniorach w odstępie kilku dni. 65-letnia mieszkanka gminy Wschowa przez dwa tygodnie była telefonicznie przekonywana, że jej konto zaatakowali hakerzy – w efekcie wzięła siedem kredytów w różnych bankach i straciła blisko 200 tysięcy złotych. Kilka dni później 87-letnia mieszkanka Wschowy przekazała fałszywemu „policjantowi” pieniądze i kosztowności o wartości około 43,6 tys. zł, bo uwierzyła, że jej córka i zięć spowodowali wypadek drogowy.
Problem wraca regularnie – choć nie zawsze kończy się stratą. W marcu do komendy w ciągu jednego dnia wpłynęły dwa zgłoszenia prób wyłudzenia – fałszywa „policjantka” żądała 120 tys. zł kaucji za rzekomy wypadek spowodowany przez córkę jednej z mieszkanek gminy Wschowa, w drugim przypadku oszust namawiał kobietę, by wyszła z domu. Tym razem obie się nie dały.
Pod postem policji w komentarzach szybko odezwali się mieszkańcy, którzy rozpoznali opisywany schemat. Kilkoro z nich napisało, że podobne telefony – z numerów stacjonarnych, podniesionym głosem, z informacją, że „córka potrzebuje pomocy” – odebrały ich matki i rodzice. „Banda złodziei” – podsumował jeden z komentujących.
Nie każdy dzwoniący reagował tak samo, gdy dał się poznać. Jeden z mieszkańców opisał w komentarzu, że kiedy powiedział oszustom, iż wie, z kim rozmawia, usłyszał w słuchawce wulgarne wyzwiska pod adresem swoim i rodziny, a na koniec życzenia, by nie żył – najpierw od kobiety, potem dołączył do niej mężczyzna.
W komentarzach pojawił się też sygnał o zupełnie innej metodzie wyłudzeń. Jeden z mieszkańców zrelacjonował, że w ostatnim czasie ktoś przysyłał mu paczki za pobraniem – jedną odebrał, spodziewając się akurat kilku innych przesyłek, i w tym zamieszaniu stracił pieniądze. Sprawę zgłosił na policję.
Komentarze 2