TERAZ16°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Bardzo dobra
reklama Oaza - stypy

Dyrektor Wojciech: Apteka Pod Orłem działa najdłużej w Polsce. W MZW pokazano przywilej sprzed ponad 400 lat

szw
SZW czw., 1 października 2026 11:06

Dwa oryginalne dokumenty wschowskiej apteki Pod Orłem, w tym przywilej z 1621 r. podpisany ręką króla Zygmunta III Wazy, wróciły do Wschowy po 81 latach. Od 30 września można je oglądać w Muzeum Ziemi Wschowskiej na wystawie o historii farmacji. Wystawa jest czynna do 3 kwietnia 2027.

reklama
Wernisaż wystawy „Historia farmacji ze zbiorów Stanisława Urbanowicza i Janusza Skrzypczaka” / fot. Zw.pl

Wernisaż wystawy „Historia farmacji ze zbiorów Stanisława Urbanowicza i Janusza Skrzypczaka” odbył się 30 września o godz. 17.00 w muzeum przy placu Zamkowym 2.

– Dopiero dwa miesiące temu wróciły do Wschowy po 81 latach i są tu po raz pierwszy prezentowane publicznie, te oryginalne przywileje – mówił Przemysław Wojciech, dyrektor Muzeum Ziemi Wschowskiej, który otworzył wernisaż.

Starszy z nich, z 1621 r., podpisał ręką król Zygmunt III Waza. Dokument ma ponad 400 lat. Według kuratorki wystawy Anny Napierały potwierdza przywilej dla aptekarza Samuela I Hortensiusa.

Jak dokumenty wróciły do Wschowy

Wnuczka ostatniego niemieckiego właściciela apteki Pod Orłem napisała do Stanisława Urbanowicza, farmaceuty i właściciela apteki od 1977 r. Urbanowicz przeczytał jej maila na wernisażu, w tłumaczeniu. Kobieta zapowiedziała wizytę w aptece w drodze do Wrocławia, gdzie studiował jej dziadek. Chciała przekazać oryginalne dokumenty, które jej zdaniem należą do tej apteki. Przyjechała z mężem i koleżanką.

Jej dziadek był właścicielem apteki w latach 1943–45. Gdy w 1945 r. wysiedlano go z Fraustadt, czyli Wschowy, do Berlina, zabrał ze sobą dokumenty apteki. Anna Napierała zwróciła uwagę, że takie dokumenty były cenne, bo dowodziły prawa własności; przypuszczalnie dlatego je zabrał. Najstarszy z nich zachował się w bardzo dobrym stanie, w oprawie.

Wnuczka odwiedzała Wschowę już wcześniej. Urbanowicz wspominał jej wizytę sprzed 15 lat, w 2011 r.

– Obawiałem się, że może chce odebrać mi aptekę – mówił Stanisław Urbanowicz.

Nie miała takich intencji. Zdecydowała, że dokumenty mają wrócić do Wschowy, a właściciel apteki Pod Orłem uznał, że najlepszym miejscem będzie Muzeum Ziemi Wschowskiej.

Dyrektor Wojciech wykonał dla Stanisława Urbanowicza oprawiony reprint dokumentu Zygmunta III Wazy z opisem i zasugerował, by wyeksponować go w aptece. Oryginał zostaje w muzeum.

Apteka Pod Orłem we Wschowie najdłużej działającą apteką w Polsce?

Zdaniem dyrektora Pod Orłem jest najdłużej działającą apteką w Polsce. Budynek płonął i był odbudowywany, ale apteka stoi pod tym samym adresem, na tej samej parceli i pod tą samą nazwą.

– 2 lata dłużej funkcjonuje niż słynna apteka w Zamościu, więc Wschowa ma się czym chwalić – mówił Przemysław Wojciech.

Pod Orłem jest ostatnią z historycznych wschowskich aptek. Działa nieprzerwanie od 1607 r. w tym samym miejscu, przy ul. Bohaterów Westerplatte 9, gdzie od 1977 r. aptekarzem jest Stanisław Urbanowicz.

Od płyt na lapidarium do dziejów rodziny Hortensiusów

– Zaczęło się właściwie od płyt na lapidarium wschowskim – mówiła Anna Napierała, historyk i kuratorka wystawy.

Na lapidarium zachowały się płyty epitafijne Anny Ibischer Hortensius, żony Samuela I, i ich dzieci, a także grób Samuela II, syna Samuela I. Samo nazwisko znaczy „ogród”. Płyty pozwoliły odtworzyć obraz tej rodziny i dojść do przynajmniej kilkudziesięciu postaci związanych z aptekarstwem, pochowanych we Wschowie.

Hortensiusowie to jedna z nielicznych rodzin aptekarskich związanych przez dziesięciolecia z jedną apteką, właśnie Pod Orłem. Aptekę założył w 1607 r. Samuel Hortensius senior, późniejszy burmistrz Wschowy, a zgodę na jej prowadzenie wydał król Zygmunt III Waza. Na planszy wystawy jest fragment przywileju z 1607 r. dla „znamienitego i sławetnego” Samuela Hortensiusa, aptekarza i współobywatela. Samuel I miał kamienicę w miejscu dzisiejszej apteki i działał do lat 30. XVII w. Po nim aptekarzem przez kilkadziesiąt lat był syn, Samuel II, także ławnik i rajca miejski. Do 1668 r. apteka pozostawała w rękach rodziny, a nazwisko Hortensius na ziemi wschowskiej przetrwało najprawdopodobniej właśnie do tego roku.

Trzy apteki i ich aptekarze

We Wschowie liczyły się trzy apteki. Najstarsza, miejska, działała od 1580 do 1945 r. w kamienicy przy Rynku 30, której już nie ma. Pod Maurem, zwana też Pod Murzynem, najmłodsza, powstała w 1717 r. z inicjatywy aptekarza Daniela Benjamina Arnolda przy ul. Niepodległości i też działała do 1945 r. W jej budynku mieści się dziś filia Banku Spółdzielczego. Aptekarz, który przyjął obywatelstwo miejskie, uzyskiwał od magistratu zgodę na założenie apteki.

W aptece miejskiej Hermann Hager był aptekarzem w latach 1842–1859. Napisał podręcznik praktyki farmaceutycznej i zrobił karierę naukową w Berlinie. Ferdinand Fuchs prowadził ją w latach 1859–1879. Miał też fabrykę wód mineralnych i atramentu i był inicjatorem założenia cukrowni we Wschowie. W aptece Pod Orłem Florian Steiner był aptekarzem w latach 1844–1889, a potem jego syn Paul. Steiner został pochowany na staromiejskim cmentarzu. Tam spoczywa też Paul Tonn, w latach 1915–25 najpierw dzierżawca, potem właściciel apteki Pod Orłem. Aptekarze bywali burmistrzami i ławnikami.

Właściciele często się zmieniali, bo prawo wykonywania zawodu było przypisane do konkretnej apteki. Zdarzało się, że przyjezdni aptekarze odsprzedawali ją już po dwóch, trzech latach.

Zbiory Skrzypczaka. Dyplomy, waga i mikroskop

Obok dokumentów apteki Pod Orłem wystawa pokazuje zbiory Janusza Skrzypczaka, antykwariusza z Leszna i członka Rady Muzeum, który od lat użycza muzeum swoich zbiorów. Są wśród nich waga i mikroskop jego dziadka, aptekarza, który zmarł w 1938 r.

Po raz pierwszy obok siebie stoją dwa niemal identyczne dyplomy farmaceutyczne wystawione we Wrocławiu. Jeden należał do ojca Urbanowicza, drugi do dziadka Skrzypczaka. We Wrocławiu studiował też dziadek wnuczki, która przywiozła dokumenty.

Skrzypczak opowiedział scenę z 1934 r. Jego dziadek jeździł wtedy z 14-letnim synem rowerami z Leszna do apteki Pod Orłem, za ówczesną granicę, i handlował lekami. W ramach małego ruchu granicznego mieli dokumenty. Właścicielami apteki nie byli jeszcze wtedy Urbanowiczowie.

Dyrektor opowiedział ciekawostkę z epoki: w aptece Pod Orłem sprzedawano mumie egipskie jako lek na najdziwniejsze dolegliwości. Wiadomo o tym z „Mumii wrocławskiej” Andreasa Gryphiusa, który pierwszy raz spotkał się z mumią we Wschowie, w aptece Pod Orłem. Mumię sprzedawała też druga apteka, w Rynku.

Drugi dokument czeka na konserwację

Starszy dokument, z 1621 r., jest w bardzo dobrym stanie. Drugi ma opłatkową pieczęć króla Augusta II i wygląda gorzej. Dyrektor przyznał, że toczyła się „żywa dyskusja”, czy go w ogóle pokazywać. Wymaga gruntownej konserwacji.

Muzeum szuka pieniędzy na konserwację, tak jak wcześniej przy kapsule czasu i dokumentach. Wtedy dofinansowanie się udało. Cel jest taki, żeby dokumenty przetrwały i trafiły na wystawę stałą.

Rzeźby Murzynka z apteki Pod Maurem na tej wystawie nie ma. Można ją zobaczyć na stałej ekspozycji „Wschowa w XIX i XX wieku” w drugiej siedzibie muzeum, na Poddaszu. Muzeum zrezygnowało z przenoszenia rzeźby.

Wystawa „Historia farmacji ze zbiorów Stanisława Urbanowicza i Janusza Skrzypczaka” jest czynna w Muzeum Ziemi Wschowskiej do 3 kwietnia 2027.

Reklama

Podsumowanie

    Widziałeś coś ciekawego?

    Dodaj zdjęcie, film lub informację z miasta.

    Dodaj zw24.pl
    reklama
    Santander

    Komentarze 1

    reklama
    zw24 Zgłoś zdarzenie

    Dla Ciebie

    16°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi