Kolejny raz spadł śnieg i od razu wraca klasyk: kto ma to odśnieżyć? Właściciel domu, spółdzielnia, wspólnota, a może gmina? I dlaczego w jednej ulicy ludzie z łopatami biegają od świtu, a w drugiej “nikt się nie poczuwa”, mimo że chodnik wygląda identycznie? Dzisiaj z tym pytaniem zwróciliśmy się do r. pr. Jacka Firleja.