Miasto podpisało umowę na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej pumptracka, który ma powstać w Parku Wolsztyńskim we Wschowie, tuż obok istniejącego już toru rowerowego typu singletrack. Wykonawca ma osiem miesięcy na przygotowanie projektu, a kolejnym krokiem będzie poszukiwanie funduszy zewnętrznych na samą budowę.
O podpisaniu umowy poinformował na Facebooku burmistrz Konrad Antkowiak. Nowy obiekt ma stanąć na terenie Parku Wolsztyńskiego, w sąsiedztwie toru typu singletrack, który powstał tam w ramach zakończonej w 2023 roku rewitalizacji.
Wstępna koncepcja przewiduje dwie trasy – standardową i dla dzieci – a także ławki, stojaki rowerowe, kosze na śmieci i tablicę informacyjną. W planach jest również nowe oświetlenie oraz monitoring, który ma zwiększyć bezpieczeństwo i umożliwić korzystanie z obiektu po zmroku oraz w gorszych warunkach pogodowych.
„To odpowiedź na oczekiwania mieszkańców, którzy od dawna wskazywali potrzebę rozwoju infrastruktury sportowej i rekreacyjnej we Wschowie” – podkreśla burmistrz Konrad Antkowiak.
Na razie podpisany dokument dotyczy wyłącznie projektu. Dopiero po jego złożeniu miasto zacznie szukać pieniędzy z zewnątrz na realizację inwestycji – termin rozpoczęcia budowy nie jest jeszcze znany.
Pumptrack nie będzie pierwszą inwestycją w tej części parku. Rewitalizacja zakończona w grudniu 2023 roku kosztowała ponad 10 mln zł, z czego 4 mln zł pochodziło z dofinansowania unijnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Lubuskie 2020. W jej ramach na terenie dawnej strzelnicy powstał m.in. tor rowerowy singletrack, odnowiono alejki, zamontowano oświetlenie i monitoring, a w głównej części parku pojawiły się drewniane podesty, wiaty piknikowe i plac zabaw.
Park Wolsztyński był zamknięty dla odwiedzających od 30 czerwca, po nawałnicy, która połamała część drzewostanu. Gmina zakończyła już prace związane z udrażnianiem ścieżek pieszo-rowerowych, a część najbardziej niebezpiecznie wiszących konarów została usunięta.
Po weekendzie, czyli po 5 lipca, do parku wejdzie specjalistyczna firma zajmująca się wycinką drzew. Będzie usuwać złomy, wywroty oraz drzewa stanowiące bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa. Prace ruszą w rejonie wieży ciśnień i będą stopniowo przesuwać się w głąb parku, w kierunku Nowych Ogrodów. Jak długo potrwają – na razie nie wiadomo, ale według zapowiedzi miasta zajmą co najmniej kilka najbliższych tygodni.
Z parku można już korzystać, ale warunkowo. „Choć część najbardziej niebezpiecznych konarów została już usunięta, w koronach drzew nadal mogą znajdować się uszkodzone gałęzie, które mogą w każdej chwili się oderwać i spaść” – ostrzega burmistrz Konrad Antkowiak. Niektóre fragmenty parku mogą być na czas prac czasowo wygradzane lub wyłączane z użytkowania.
Komentarze 0