Orkiestra Maestoso ze Wschowy pod koniec sierpnia wyjeżdża do francuskiego Vinay, gdzie weźmie udział w międzynarodowym spotkaniu orkiestr. Młodzi muzycy będą reprezentować Wschowę, Województwo Lubuskie i Polskę obok zespołów z Chorwacji, Hiszpanii i Włoch.
Wyjazd to część projektu „Międzynarodowa współpraca orkiestr na scenach Europy – Vinay 2026”. Organizuje go Stowarzyszenie „Bis”, które wspiera Młodzieżową Orkiestrę Dętą Maestoso działającą przy Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie.
We Francji Maestoso spotka muzyków z kilku krajów Europy. Wśród uczestników są chorwacka orkiestra Puhacki Orkestar Zaprešić z mażoretkami „Jelačićke”, hiszpański zespół dudziarski Banda de Gaitas Redegaita oraz włoska Bedizzole Marching Band. Gospodarzy reprezentować będą miejscowe zespoły – działająca od 1868 roku Ensemble Harmonique Vinois oraz Banda Vinoix.
Orkiestra podkreśla w komunikacie, że przy takich wyjazdach liczą się nie tylko koncerty. „To nie tylko muzyka i występy, ale również poznawanie innych zespołów, wymiana doświadczeń, nawiązywanie nowych kontaktów i budowanie międzynarodowej współpracy” – napisali muzycy na Facebooku.
Jak podaje orkiestra, wyjazd do Vinay to już trzeci z rzędu zagraniczny wyjazd wsparty przez Województwo Lubuskie. Dzięki dofinansowaniu Maestoso rozwija współpracę z zagranicznymi partnerami i promuje Wschowę oraz region poza granicami Polski.
To kolejny rozdział w serii zagranicznych występów, które wschowska orkiestra zaliczyła w ostatnich latach. W 2023 roku Maestoso koncertowało na festiwalu kwiatów w Luchon razem z mażoretkami z Leszna, a latem 2024 roku wystąpiło we Francji ponownie – tym razem na festiwalu Mazafolie's w Mazamet.
We wrześniu 2024 roku zespół zdobył Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Orkiestr Dętych Golden Sardana w hiszpańskim Lloret de Mar, zbierając 390,5 na 400 możliwych punktów.
Rok później, w październiku 2025 roku, 49 młodych muzyków przywiozło ze stolicy Chin złoty medal Beijing International Wind Music Carnival – Maestoso było tam jedyną orkiestrą z Polski. Rodziny i sympatycy witali ich wtedy w wyjątkowy sposób – na Placu Kosynierów rozłożono czerwony dywan.
Muzycy liczą, że z Vinay do Polski wrócą nie tylko ze wspomnieniami z koncertów, ale też nowymi znajomościami i pomysłami na kolejne międzynarodowe projekty.
Komentarze 0