Radna Jolanta Denesiuk zaapelowała o organizację spotkania samorządowców z lokalnymi przedsiębiorcami w formule otwartej dyskusji. Starosta Waldemar Starosta przyznał, że problem istnieje, ale ma też drugą stronę - firmy nie zawsze chcą przychodzić na takie spotkania.
Temat pojawił się w punkcie „wolne głosy" na XVIII sesji Rady Powiatu Wschowskiego. Jolanta Denesiuk, radna powiatowa i przedsiębiorczyni z wieloletnim doświadczeniem, nawiązała do piątkowego spotkania z wojewodą lubuskim Markiem Cebulą, podczas którego zabrała głos w sprawie sytuacji lokalnych firm.
– My, przedsiębiorcy, nie zawsze mamy odwagę mówić oficjalnie. Zawsze jest stres, a problemów jest bardzo dużo – powiedziała Denesiuk na sesji.
Radna zasugerowała, że formuła spotkania z udziałem wojewody, zarządu powiatu i burmistrzów pomaga przełamać barierę. Przedsiębiorcy czują się wtedy swobodniej i mówią wprost o swoich problemach.
– My nie tylko chcemy, ale mamy pomysły, które nie zawsze docierają do rządzących. O takie spotkanie bym prosiła - okrągły stół dla przedsiębiorców – zaapelowała.
Waldemar Starosta odniósł się do apelu bezpośrednio. Przypomniał, że na piątkowym spotkaniu z wojewodą wielokrotnie powtarzał swoje zdanie o roli lokalnego biznesu.
– Uważam, że powinniśmy traktować przedsiębiorców jako dobro, swoiste dobro narodowe – podkreślił. – Zwłaszcza myślę tu o firmach mikro, małych, średnich, tych rodzinnych.
Starosta zapewnił, że powiat jest otwarty na takie spotkania. Ale wskazał na problem, który obserwuje od dłuższego czasu.
– Na piątkowe spotkanie było zaproszonych znacznie więcej przedsiębiorców niż przyjechało. I nie wiem, być może to jest jakiś nasz błąd, trzeba w jakiś inny sposób do nich podejść – przyznał.
Starosta pochwalił obecność firmy Dobrowolski na spotkaniu z wojewodą. Był zaskoczony rangą delegacji - przyjechali prezes zarządu i dyrektor zarządzający.
– To jest naprawdę potężna firma z oddziałami w Stanach Zjednoczonych – zaznaczył.
Jednocześnie porównał sytuację z tym, co obserwuje w Wielkopolsce, gdzie sam bywa zapraszany na podobne spotkania.
– Tam nie ma problemu z tym, żeby oni przyjechali, nie ma problemu z tym, żeby oni współsponsorowali wiele różnych wydarzeń. U nas na razie wygląda to trochę inaczej – stwierdził starosta. – Ale może po prostu trzeba jakoś inaczej do tego podejść. Może musimy się jakoś nauczyć.
Kontekstem wypowiedzi Jolanty Denesiuk jest spotkanie z wojewodą lubuskim Markiem Cebulą, które odbyło się 21 lutego w I Zespole Szkół im. Stanisława Staszica we Wschowie. Uczestniczyło w nim około kilkadziesiąt osób - samorządowcy, przedsiębiorcy, przedstawicielki kół gospodyń wiejskich, dyrektorzy szkół i szefowie służb.
Jak informowaliśmy, radna Denesiuk zabrała wtedy głos w sprawie sytuacji lokalnych firm. Wprost zapytała o pomysł rządu na gospodarkę i przytoczyła rozmowę z inspektorką kontrolującą firmy, która przyznała jej rację - firm i sklepów rzeczywiście ubywa.
Starosta ocenił piątkowe spotkanie jako jedno z najlepszych, jakie wojewoda odbył w cyklu wizyt w lubuskich powiatach. Podziękował wszystkim uczestnikom, wymieniając z nazwiska m.in.przewodniczącego rady Krzysztofa Grabkę i radnego Mieczysława Guzewicza.
Konkretnego terminu „okrągłego stołu" na sesji nie wyznaczono. Starosta zadeklarował otwartość na propozycje ze strony radnej i samych przedsiębiorców co do formuły i organizacji takich spotkań.
Na tej samej sesji starosta zapowiedział też serię spotkań dotyczących partnerstwa publiczno-prywatnego, które mogłoby stać się nową formułą współpracy samorządu z biznesem przy realizacji inwestycji.
Komentarze 0