TERAZ15°C
JAKOŚĆ POWIETRZA Umiarkowana
reklama Oaza - Pytal

Zabrał auto z dzieckiem w środku i rozbił o drzewo. Miał ponad dwa promile

szw
SZW wt., 10 marca 2026 13:39

40-letni mieszkaniec gminy Wschowa bez wiedzy właściciela odjechał samochodem, w którym znajdował się nieletni. Po kilkuset metrach uderzył w drzewo, a potem uciekł z miejsca zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile. Mężczyzna miał już zatrzymane prawo jazdy. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Zabrał auto z dzieckiem w środku i rozbił o drzewo. Miał ponad dwa promile
Zabrał auto z dzieckiem w środku i rozbił o drzewo. Miał ponad dwa promile / Autor: KPP Wschowa

Wyprawa do lasu. Z odpoczynku zrobił się dramat

Do zdarzenia doszło w sobotę (7 marca). Trzech dorosłych i jeden nieletni wybrali się samochodem do lasu na terenie powiatu wschowskiego. Po kilku godzinach marszu część grupy postanowiła odpocząć.

– Podczas gdy dwaj mężczyźni nadal spacerowali, w aucie pozostał nieletni wraz z 40-letnim pasażerem. Nagle pozostali w lesie mężczyźni usłyszeli dźwięk odpalanego silnika i zauważyli, jak pojazd odjeżdża w stronę pobliskiej miejscowości. Za kierownicą siedział ich towarzysz – relacjonuje aspirant Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.

Jazda nie trwała długo. Po kilkuset metrach auto wypadło z drogi i z impetem uderzyło w przydrożne drzewo.

Dziecko do szpitala. 40-latek uciekł

Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia kierowca i nieletni zdołali wydostać się z pojazdu. Przypadkowy świadek podwiózł ich z powrotem do reszty grupy.

– Gdy okazało się, że dziecko uskarża się na silny ból brzucha i musi trafić do szpitala we Wschowie, 40-latek wykorzystał zamieszanie i oddalił się w nieznanym kierunku – relacjonuje asp. Cieślakowski.

Alarm i pościg. Ponad dwa promile i zatrzymane prawo jazdy

Komendant wschowskiej policji natychmiast ogłosił alarm. Funkcjonariusze odnaleźli uciekiniera po kilkudziesięciu minutach.

Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. Szybko wyszło też na jaw, że mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić – miał już zatrzymane prawo jazdy za kierowanie po użyciu alkoholu.

– Ponadto przeprowadzono dodatkowe badanie, które pomoże ustalić, czy spożywał on alkohol, zanim wsiadł za kółko – dodaje asp. Cieślakowski.

Zarzut. Do ośmiu lat więzienia

40-latek usłyszał zarzut zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia i jego porzucenia. Za to przestępstwo grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Zabór pojazdu to nie to samo co kradzież – mężczyzna nie zamierzał zatrzymać auta na stałe, ale sam fakt zabrania go bez zgody właściciela, w stanie nietrzeźwości, z nieletnim pasażerem na pokładzie, sprawia, że kwalifikacja prawna jest surowa.

Źródło: KPP Wschowa

Reklama

Podsumowanie

    reklama
    Santander

    Komentarze 0

    reklama

    Dla Ciebie

    15°C

    Pogoda

    Kontakt

    Nekrologi