Delegacja mieszkańców gminy Wschowa na czele z Małgorzatą Gośniowską-Kolą wzięła udział w uroczystościach upamiętniających 82. rocznicę zagłady Huty Pieniackiej. Obchody odbyły się 28 lutego w Warszawie – najpierw w katedrze polowej Wojska Polskiego, potem na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego. Uroczystość objął patronatem Prezydent RP Karol Nawrocki.
Eucharystię w intencji pomordowanych mieszkańców kresowej wsi odprawił proboszcz parafii katedralnej ks. płk Karol Skopiński. Przed mszą szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell, prezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka" Małgorzata Gośniowska-Kola oraz ks. ppor. Cyryl Zieliński złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą ofiary ludobójstwa na Kresach Wschodnich.
W homilii ks. Skopiński mówił o pamięci jako obowiązku nie tylko historycznym, ale i duchowym.
– Przebaczenie nie jest rezygnacją z prawdy. Jest zwycięstwem nad spiralą śmierci – zaznaczył proboszcz katedry.
W liturgii uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, m.in. doradczyni Prezydenta RP Adrianna Garnik, minister Marek Krawczyk z MKiDN, zastępca prezesa IPN dr Karol Polejowski, poseł Michał Kowalski. Obecni byli też kombatanci, rodziny ofiar, ocalali ze zbrodni i członkowie Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. Nie zabrakło również wschowskiej młodzieży, którym towarzyszli nauczyciele.
Po mszy uroczystości przeniosły się przed Grób Nieznanego Żołnierza. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów minister Lech Parell przypomniał o skali zbrodni z lat 1943–1945 na Wołyniu i w Galicji.
– Zagłada Huty Pieniackiej jest jednym z najbardziej wstrząsających symboli tamtej tragedii – mówił Parell. – 28 lutego 1944 roku wieś została unicestwiona przez ukraińskich ochotników do dywizji SS „Galizien", wspieranych przez oddziały nacjonalistyczne i część okolicznych mieszkańców. Zamordowano ponad osiemset osób.
Minister podkreślił jednocześnie, że pamięć o ofiarach nie wyklucza solidarności z Ukrainą.
– Polska okazała wsparcie i otworzyła swoje domy dla uchodźców. Pojednanie może być trwałe tylko wtedy, gdy opiera się na prawdzie i szacunku dla ofiar – zaznaczył.
Głos zabrała też prezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka" Małgorzata Gośniowska-Kola, która od ponad dwudziestu lat organizuje uroczystości rocznicowe.
– Jednego dnia ta polska wieś została starta z powierzchni ziemi. Przetrwali nieliczni i to oni pielęgnowali pamięć, dawali świadectwa i upominali się o prawdę – mówiła Gośniowska-Kola. – W kolejną rocznicę swoją obecnością mówimy: pamiętamy.
Prezes stowarzyszenia podkreśliła też znaczenie udziału młodzieży w obchodach.
– W kontekście słów, jakie słyszeli Polacy idąc na śmierć – „palcie wszystko, aby nie został kamień na kamieniu" – udział tak wielu osób, zwłaszcza młodzieży, stanowi wartość niezwykłą – powiedziała w rozmowie z zw.pl.
W delegacji z powiatu wschowskiego znaleźli się przedstawiciele szkół – uczniowie, nauczyciele i poczty sztandarowe.

Uroczystość objął patronatem Prezydent RP Karol Nawrocki. Okolicznościowy list odczytała doradczyni prezydenta Adrianna Garnik. Nawrocki złożył w nim jednoznaczną deklarację – Polska nie ustanie w staraniach o odnalezienie i godny pochówek zamordowanych.
Prezydent odniósł się też do swojego grudniowego spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, podczas którego uzyskał zapewnienie o gotowości do współpracy w zakresie ekshumacji polskich ofiar. Przywołał również słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 2009 roku, wypowiedziane w Hucie Pieniackiej.
W tle uroczystości – kluczowa informacja. 18 lutego Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało ostateczną zgodę na prace poszukiwawcze na terenie dawnej Huty Pieniackiej. Decyzję poprzedziła akceptacja programu prac przez Lwowską Obwodową Administrację Państwową.
To zwieńczenie wieloletnich starań. Jak informowaliśmy w lutym, jeszcze kilka tygodni temu prezes Gośniowska-Kola w liście otwartym do ambasadora Ukrainy Wasyla Bodnara pytała wprost: dlaczego mimo deklaracji zgody wciąż nie ma? Polska zabiegała o możliwość ekshumacji od 2019 roku.
– Ufam, że dzięki zaangażowaniu Instytutu Pamięci Narodowej będziemy mogli jako potomkowie doczekać ekshumacji i godnego pochówku mieszkańców Huty Pieniackiej – powiedziała Gośniowska-Kola.
Termin rozpoczęcia poszukiwań nie jest jeszcze znany.
Huta Pieniacka w dawnym województwie tarnopolskim była polską wsią, która w czasie wojny stała się placówką samoobrony przed UPA. 23 lutego 1944 roku doszło do starcia oddziału samoobrony z ukraińskim patrolem SS – zginęło dwóch ukraińskich żołnierzy.
Pięć dni później, 28 lutego, wieś otoczyli ukraińscy żołnierze 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS, oddziały UPA i formacja pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Mieszkańców zapędzono do zabudowań i żywcem spalono. Uciekających rozstrzeliwano. Zamordowano co najmniej 850 osób – kobiety, dzieci, osoby starsze. Wieś zrównano z ziemią.
Uroczystości w Warszawie zakończył Apel Pamięci, salwa honorowa i złożenie wieńców na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza.
Komentarze 2