Dwa miesiące temu Piotr Strzeżysz, podróżnik, archeolog i anglista na 2 Festiwalu Podróżników 100droga opowiadał wschowskiej publiczności o podróży do Gruzji. Tym razem, 13 kwietnia, w Sali widowiskowej CKiR, mieliśmy okazję usłyszeć o podróży do Meksyku. Oczywiście rowerem, mierząc się przy okazji z atakującymi podróżników kaktusami, upalną pogodą i innymi niespodziankami. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Twórcze Horyzonty
reklama
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
W przeciągu trzech dni Centrum Kultury i Rekreacji we Wschowie gościło niezwykle ciekawe postacie. Najpierw spotkanie z krytykiem filmowym - Tomaszem Raczkiem, dzień później Polska Światłoczuła z projekcją filmu ,,Miłość" i gościem specjalnym Julią Kijowską. A dzisiaj, czyli w sobotę, do Wschowy przyjechał Piotr Strzeżysz, znany wschowskiej publiczności podróżnik, który prezentował tutaj już swoje podróże do Tybetu, w góry Kordyliery oraz podróż rowerem do Gruzji.
Dzisiaj wszyscy, którzy postanowili spędzić sobotnie popołudnie w sali CKiR, mieli okazję wysłuchać o kolejnej podróży Strzeżysza, tym razem do Meksyku.
Jak się okazało wyjazd do Meksyku miał miejsce dwa dni po powrocie z Gruzji. Kiedy jednak człowiek rodzi się z niezaspokojoną ciekawością świata - dwa dni odpoczynku, to wystarczająco dużo czasu.
Wyjazd może był trochę męczący - opowiada Piotr Strzeżysz - ale źródłem zmęczenia nie była jak w przypadku pobytu w Gruzji nadgościnność mieszkańców, ale dzikie zwierząta, bardziej płazy w postaci węży na przykład - grzechotników, a więc były to takie utrudniające pobyt wydarzenia, związane z miejscem, do którego przyjechałem. Sama natomiast podróż rowerem, jak zawsze, sprawiała mi radość.
Zapraszamy do relacji ze spotkania z Piotrem Strzeżyszem.
(rak/foto:marta)
[nggallery id=754]
Komentarze 0