W listopadzie już dwukrotnie odbyło się posiedzenie sejmiku województwa lubuskiego. Punktem spornym było odwołanie przewodniczącego sejmiku Czesława Fiedorowicza (PSL) w związku z zawiązaniem nowej koalicji PO-SLD-LL. Poniżej prezentujemy komentarz byłego przewodniczącego w tej sprawie.
reklama
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Od 12.10 mamy do czynienia w Sejmiku Województwa Lubuskiego z POlityką ręcznego sterowania. Otóż współrządząca PO, bez powodu i jakiejkolwiek informacji skierowanej do partnera koalicyjnego, PSL, podpisała nową umowę koalicyjną z SLD i Lepszym Lubuskim (ugrupowanie współpracujące z Nowczesna.pl, bo tu i tam liderem jest Wadim Tyszkiewicz). Opinię publiczną do dziś nie poinformowała PO, czego się nie udało z PSL osiągnąć i jakie nowe cele zamierza osiągnąć z SLD Wontora i LL Tyszkiewicza. Radni z nowej koalicji udają, że coś kapują, a pozostali są w swoistym szoku. Dlaczego zatem ta operacja? Są tego dwie przyczyny. Jedna to systemowa, a druga jest dobitnym przykładem polskiego, ręcznego sterowania polityką.
W Polsce, w Lubuskim, rządzącą PO trzęsie Pani Bukiewicz i z tylnego siedzenie dyktuje co, kto, jak i z kim. Nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności. Nie mając większego pojęcia o konsekwencjach swoich poruczeń. Niestety radni PO poddają się bezkrytycznie takiemu dyktatowi. W rozmowach indywidualnych większość z PO jest oburzona, a jak dochodzi do kluczowych głosowań podnoszą rękę jak na rozkaz. Jaka jest przyczyna tego ręcznego sterowania. To żadna wielka strategii. Pani Bukiewicz, ma pewnie plan pożarcia SLD i poprzez ugrupowanie Lepsze Lubuskie, wicelidera Nowoczesna.pl, Wadima Tyszkiewicza, który jest twórcą LL. Nowoczesna.pl to największy przeciwnik PO na polskiej scenie politycznej. Nie ma miejsca w parlamencie na dwie partie liberalne, stąd albo PO, albo Nowoczesna.pl. Pytanie czy W.Tyszkiewicz chce być pożarty przez PO i czy da się skonsumować, jeść z ręki PO.
PO chce też skoczyć do gardła SLD, które przeżywa trudne chwile przetrwania. Niby podaje rękę, ale uzależnia i eliminuje zdolność krytyki. Pewnie za 4 lata PO chce radnych SLD na swoich listach do sejmiku. Tak radnymi sejmiku zostali członkowie Samoobrony, Ganczar, Nawrocki i Kowsz. Bogusław Wontor dostanie fajną posadkę.W Urzędzie Marszałkowskim nawet pracownicy obsługi już boją się o swoje posady bo znane są apetyty zastępów politycznych PO, SLD i LL... Nie mam złudzeń, że ta zadyma wokół mojej osoby, to gra o skok na kasę i etaty. Będą pewnie rozdzielane dla pokornych pieniądze z funduszy unijnych. Zawsze się sprzeciwiałem ręcznemu sterowaniu. Zwalczałem szkodliwe układy i pokrętne powiązania. Kiedyś jako poseł PO dlatego zrezygnowałem z członkostwa w PO w listopadzie 2006 r. bo pani Bukiewicz z panem Bachalskim chcieli by marszałkiem był pan Ścibor-Rylski z Warszawy, kolega ze studiów pani Bukiewicz. A Lubuskim miała rządzić koalicja PO-Samoobrona. Ta Samoobrona, która kompromitowała rząd PiS-LPR-Samoobrona. Programowo wtedy największy przeciwnik PO. Sprzeciwiłem się tej kompromitacji, rozbiłem ten szkodliwy układ i zszedłem w cień polityczny. Dziś pewnie dlatego jestem niewygodny bo sprzeciwiam się draństwu politycznemu. Nikt mną nie steruje i nie będzie sterował.
Ten ruch z odwołaniem przewodniczącego podkopuje przyzwoitość w lubuskiej polityce. Media straszą nas PiSem, nową władzą centralną, a ja widzę tu zagrożenie nową, niejasną koalicją w Lubuskim.
Czesław Fiedorowicz
Komentarze 0