Łódź kabinowa zacumowana przy brzegu w okolicach miejscowości Dąb (między Lubiatowem a Lubogoszczą) stanęła w płomieniach we wtorek wieczorem (10 marca). Na miejsce wysłano strażaków ze Wschowy i Sławy. Okoliczności pożaru bada policja – jedną z rozpatrywanych hipotez jest podpalenie.
Alarm wpłynął do dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie o godzinie 21:26. Paliła się łódź kabinowa o długości o sześciu metrów znajdująca się kilka metrów od brzegu Jeziora Sławskiego.
Do akcji skierowano zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej we Wschowie oraz dwa zastępy z OSP Sława.
Strażacy najpierw przyholowali łódź do brzegu. To pozwoliło im podjąć działania gaśnicze.
Na miejscu pracowała również policja, która wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Niewykluczone, że ktoś celowo podłożył ogień.
To kolejny pożar w gminie Sława w krótkim czasie, przy którym służby biorą pod uwagę umyślne wzniecenie ognia. Zaledwie dwa dni wcześniej, 8 marca, w Krzepielowie doszczętnie spłonęła stodoła – tam również nie wykluczono podpalenia. W obu przypadkach nikomu nic się nie stało.
Komentarze 0