Atrakcyjna cena, dziesięcioprocentowy rabat i pochopny zakup. Tyle wystarczyło, żeby mieszkaniec gminy Wschowa stracił pieniądze za opał, którego nigdy nie otrzyma.
W środę, 21 stycznia, mężczyzna zgłosił się do wschowskiej komendy policji. Historia, którą opowiedział, zaczęła się od reklamy peletu na jednym z portali społecznościowych.
– Oszuści nie mają litości i wymyślają coraz bardziej wyszukane metody, aby dobrać się do pieniędzy niczego nieświadomych obywateli – mówi asp. Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.
Mieszkaniec gminy Wschowa szukał opału. Na portalu społecznościowym trafił na reklamę, która zachęcała do zakupu peletu. Po kliknięciu został przekierowany na stronę sprzedawcy.
Tam czekała kolejna zachęta – kod rabatowy dający 10 procent zniżki.
Mężczyzna skusił się atrakcyjną ceną. Złożył zamówienie i otrzymał wiadomość z numerem konta do przelewu. Zapłacił.
Dopiero po dokonanej płatności zaczął sprawdzać opinie o sklepie na forach internetowych. Okazało się, że strona należy do oszustów. Pobierają pieniądze za towar, którego nigdy nie wysyłają.
– W tym przypadku pokrzywdzony zadziałał zbyt pochopnie. Najpierw powinien poszukać informacji o sprzedawcy, a dopiero następnie dokonywać zakupów – zaznacza asp. Cieślakowski.
To nie jedyny przypadek, z którym ostatnio zetknęli się wschowscy policjanci.
Pewna mieszkanka gminy Wschowa chciała zrobić prezent bliskiej osobie. Na portalu społecznościowym znalazła reklamę koncertu świątecznego w Zielonej Górze. Kupiła bilety i opłaciła należność.
Na skrzynkę e-mail przyszło potwierdzenie. Bilety wyglądały wiarygodnie. Wszystko wydawało się w porządku.
Cztery dni przed planowanym terminem koncertu otrzymała wiadomość. Wydarzenie zostaje odwołane z powodu niskiego zainteresowania. Pieniądze wrócą na konto w ciągu 21 dni.
Minęło ponad 40 dni. Zwrotu nie ma.
Kobieta zaczęła szukać informacji w internecie. W komentarzach innych osób, które również kupiły bilety na koncerty organizowane przez tę firmę, przeczytała podobne historie. Imprezy nie odbywały się, a pieniądze nie wracały.
Obie sprawy łączy ten sam schemat. Atrakcyjna reklama na portalu społecznościowym. Profesjonalnie wyglądająca strona. Kusząca cena lub rabat. A na końcu – utrata pieniędzy.
– Przed zakupem sprawdźmy, czy oferta, którą mamy przed oczami, nie jest czasami zbyt atrakcyjna – apeluje asp. Marek Cieślakowski. – Każda pochopna decyzja może zakończyć się utratą oszczędności, a oszuści tylko czekają na chwilę naszej nieuwagi.
Policja radzi: zanim zapłacisz, wpisz nazwę sklepu lub strony w wyszukiwarkę. Poczytaj opinie. Sprawdź, jak długo działa firma. Jeśli coś wydaje się zbyt dobre, żeby było prawdziwe – prawdopodobnie tak właśnie jest.
Komentarze 0