Przez 2,5 roku walczył z nieuleczalnym nowotworem. Szukał leczenia w Izraelu, Niemczech, Szwajcarii. Pukał do każdych drzwi. W nocy z 6 na 7 kwietnia 2026 roku jego żona, Justyna, pożegnała go w mediach społecznościowych. Tomasz Smektała miał 44 lata.