Wraz z pierwszymi prawdziwie upalnymi dniami większość kierowców odruchowo sięga po panel sterowania i uruchamia klimatyzację, licząc na natychmiastową ulgę od gorąca panującego w kabinie. Zamiast rześkiego, przyjemnego chłodu, z kratek nawiewu często wydobywa się jednak specyficzna, dusząca woń pleśni, stęchlizny i wilgoci. Ten powszechny problem potrafi skutecznie zepsuć każdą, nawet najbardziej wyczekiwaną podróż. Uciążliwy zapach to nie tylko estetyczny dyskomfort, ale przede wszystkim jasny sygnał, że w układzie klimatyzacji rozwinęły się groźne dla zdrowia grzyby, pleśnie i bakterie. Dlaczego tak się dzieje i dlaczego czerwiec to idealny moment na kompleksowy serwis chłodzenia?