W niedzielę (19 kwietnia) funkcjonariusze wschowskiej drogówki zatrzymali 59-letnią mieszkankę gminy Szlichtyngowa. Alkomat wykazał ponad dwa promile alkoholu. Kobieta jechała na zakupy.
Policjanci zwrócili uwagę na pojazd jadący z naprzeciwka z włączonymi światłami drogowymi. Zatrzymali auto do kontroli.
Zatrzymanie nie przebiegło gładko. Kuriozalna sytuacja wydarzyła się przy kontroli – kobieta uderzyła w słupek ogrodzenia, następnie cofnęła – i uderzyła w ten sam słupek po raz drugi.
Gdy 59-latka wysiadła z auta, funkcjonariusze wyczuli silną woń alkoholu. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości.
Na pytanie policjantów kobieta wyjaśniła, że jechała do sklepu po zakupy. Sklep znajdował się kilka kilometrów od jej miejsca zamieszkania.
Mundurowi zatrzymali jej prawo jazdy i zabezpieczyli pojazd.
– Zasada „piłeś – nie jedź" po raz kolejny została zignorowana. Stan nietrzeźwości nie powstrzymał kierującej przed wyjazdem do sklepu oddalonego o kilka kilometrów. Takie lekkomyślne decyzje stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu. Po raz kolejny przypominamy o odpowiedzialności za kierownicą i o bezwzględnym zakazie prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu – relacjonuje asp. Marek Cieślakowski, rzecznik wschowskiej policji.
Teraz o losie mieszkanki gminy Szlichtyngowa zadecyduje sąd.
Komentarze 0