W sobotę odbyła się 4 wiosenna kolejka A klasy. Ze zmiennym szczęściem grały zespoły z naszego powiatu. Zwycięstwo na własnym boisku odniosła Korona Wschowa, na tarczy z Lubięcina wrócili piłkarze Orła Szlichtyngowa.
reklama
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Korona Wschowa – Mieszko Konotop 3:2- Ten mecz właściwie możemy podzielić na 2 części – mówi Tomasz Romanowicz grający trener Korony – w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobry futbol, mądrze rozgrywaliśmy pikę, a mecz od początku układał się po naszej myśli.
1 bramkę dla Korony po dobrej zespołowej akcji i podaniu od do bramki gości trafia ponownie Dobrowolski.
- Udało nam się też strzelić 4 bramkę, sędzia jednak uznał, że zdobyliśmy go ze spalonego. Później w naszą grę wkradł się straszny bałagan i było bardzo nerwowo. Rywale nie mieli już nic do stracenia ruszyli mocno do ataku. Niestety w 61 minucie sprowokowałem rzut karny i straciliśmy bramkę na 3:1.
Zdobycie kontaktowego gola jeszcze bardziej zmobilizowało gości i to mimo, że jeden z ich piłkarzy zobaczył czerwoną kartkę. – A my w przewadze graliśmy gorzej niż przeciw 11. Nikt nie chciał wziąć ciężaru gry na siebie. W 90 minucie straciliśmy bramkę na 3:2, na szczęście sędzia zakończył mecz. Po tym meczu widać, że przed naszą drużyna jest jeszcze dużo pracy – podsumowuje Romanowicz.
Błękitni Lubięcin – Orzeł Szlichtyngowa 8:4
Piłkarze obydwu drużyn wykazali się w tym meczu nadzwyczajną skutecznością. W obydwu połowach strzelali po 6 bramek, odpowiednio po 4 Błękitni i po 2 Orzeł.
Gole dla zespołu ze Szlichtyngowej zdobywali: 2.
Komentarze 3