Z lasu w pobliżu polany, na której co roku odbywa się Stachuriada, zniknęła wiata o wartości około 20 tys. zł. Nadleśnictwo Sława Śląska zgłosiło kradzież na policję i apeluje do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawcy. Obiekt postawiono pod koniec ubiegłego roku. Przetrwał zaledwie kilka miesięcy.
Kradzież wyszła na jaw, gdy leśniczy przejeżdżający przez ten rejon zauważył, że konstrukcja po prostu zniknęła. Wiata miała służyć rowerzystom, turystom i rodzinom odwiedzającym las – stała w popularnym punkcie na mapie turystycznej regionu.
To miejsce dobrze znane miłośnikom przyrody i kultury. Co roku odbywa się tu Stachuriada – impreza poetycko-muzyczna poświęcona pamięci Edwarda Stachury, przyciągająca tłumy z całej Polski.
Nadleśnictwo Sława Śląska poinformowało o kradzieży w mediach społecznościowych.
– Jeszcze niedawno była – dziś już jej nie ma. To przykre, że miejsce stworzone z myślą o odpoczynku, spotkaniach i bliskości natury nie będzie już służyło turystom, rowerzystom, rodzinom i wszystkim odwiedzającym las – czytamy we wpisie Nadleśnictwa.
Leśnicy podkreślają, że od lat inwestują w infrastrukturę turystyczną i edukacyjną – budują wiaty, ławki, tablice informacyjne, regularnie je konserwują i naprawiają.
– Tym bardziej boli, gdy efekty tej pracy znikają w jednej chwili – zaznacza Nadleśnictwo. – Szanujmy wspólną przestrzeń. To, co powstaje dla wszystkich – powinno służyć wszystkim.
Nadleśnictwo zgłosiło kradzież na policję. Każdy, kto posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawcy, proszony jest o kontakt z Nadleśnictwem Sława Śląska lub policją.
To nie pierwszy raz, gdy Nadleśnictwo Sława Śląska mierzy się z problemem niszczenia leśnej infrastruktury. W ubiegłym roku leśnicy i policja wspólnie walczyli z serią podpaleń lasów na północ od Sławy, wyznaczając nagrodę 3 tys. zł za wskazanie sprawcy.
Komentarze 0