W piątek wieczorem, na koncercie otwierającym Dni Sławy 2026, nowe organy w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Sławie zabrzmiały po raz pierwszy przed publicznością.
Instrument ma 48 głosów. Jest elektroniczny, wzorowany na barokowych organach Gottfrieda Silbermanna. Do kościoła trafił tydzień przed koncertem. Zapłaciła za niego parafia.
– Nikt na nich jeszcze nie grał, dziś pierwszy raz spróbujemy przetrzeć szlaki – przyznał przed występem ks. kan. Jerzy Ślusarczyk, proboszcz sławskiej parafii. – Próbowaliśmy stworzyć szafę organową, która będzie komponowała się z wystrojem, i myślę, że nam się to udało – mówił.
Wystąpili organista Jan Surma i tenor ks. Igor Urban. Koncert zaczął się o 20.00, kilka godzin po tym, jak w Kinie Żeglarz burmistrz oficjalnie otworzył tegoroczne Dni Sławy.
Kościół pw. Miłosierdzia Bożego jest świątynią dopiero od 1991 roku – wcześniej, przez pewien czas, pełnił funkcję magazynu. Organy miał już wcześniej, ale trafiły do kościoła parafialnego pw. św. Michała Archanioła. Tam wciąż grają, mają jednak ponad dwa razy mniej głosów niż nowy instrument.
Surma przyjechał z Wrocławia. Cztery dni przed koncertem w Sławie grał na organach z 1604 roku we włoskiej Toskanii.
Razem z ks. Urbanem pracuje przy budowie organów katedry wrocławskiej. Docelowo będą miały 195 głosów – najwięcej w Europie.
W programie znalazły się utwory od baroku po współczesność: Nikolaus Bruhns, Jan Sebastian Bach, na koniec „Bogurodzica Dziewica” Mariana Sawy i improwizacja Surmy.
Dni Sławy 2026 potrwają do niedzieli. W kolejnych dniach na scenie zagrają Dżem i Sztywny Pal Azji.
Komentarze 0