Artykuł sponsorowany
Deepfake to nagrania wideo, audio lub obrazy tworzone przez sztuczną inteligencję, które imitują prawdziwe osoby. Na podstawie dostępnych materiałów system potrafi odtworzyć czyjąś twarz i głos, a następnie stworzyć nowe, pozornie wiarygodne treści. Takie narzędzia są dziś łatwo dostępne w internecie. W efekcie coraz częściej wykorzystuje się je do oszustw, manipulacji i podważania reputacji, co stanowi problem dla osób prywatnych i firm.
Deepfake powstają dzięki metodom sztucznej inteligencji, takim jak uczenie głębokie i sieci GAN. Jeden system tworzy obraz lub nagranie, a drugi sprawdza, czy wygląda ono jak prawdziwe. Proces powtarza się wiele razy, aż efekt zaczyna przypominać autentyczny materiał. Program analizuje zdjęcia, ruch twarzy i próbki głosu, a następnie odtwarza je w nowym wideo lub audio.
Z czasem stało się to realnym problemem. W sieci pojawiają się fałszywe reklamy, w których znane osoby rzekomo polecają konkretne strony. Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, jak rozpoznawać takie materiały i nie ufać każdemu nagraniu. W sprawdzonych źródłach, takich jak portal Slotozilla, można znaleźć rzetelne informacje oraz dowiedzieć się, jak odróżniać prawdziwe treści od fałszywych i podejmować świadome decyzje.
Dziś ofiarą może stać się każdy, kto publikuje zdjęcia lub nagrania w sieci. Dane firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem pokazują, że liczba takich materiałów rośnie z roku na rok. Większość wykrywanych przypadków to treści tworzone bez zgody osoby, której wizerunek został użyty. Najczęstsze zagrożenia obejmują:
kradzież tożsamości i podszywanie się pod inną osobę
szantaż i wyłudzanie pieniędzy
użycie podrobionego głosu w rozmowach telefonicznych
problemy w pracy i utratę zaufania
W ostatnich latach pojawiły się sytuacje, w których pracownicy wykonywali przelewy po rozmowie z osobą podszywającą się pod przełożonego. Były też przypadki, gdy fałszywe nagrania prowadziły do utraty stanowiska. Nawet jeśli materiał zostanie później obalony, odbudowa reputacji może zająć dużo czasu.
Fałszywe nagranie z udziałem polityka może szybko rozprzestrzenić się w sieci i wpłynąć na opinię publiczną, zwłaszcza w czasie kampanii wyborczej. W 2022 roku w internecie pojawiło się nagranie przedstawiające prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, który rzekomo wzywał żołnierzy do złożenia broni. Materiał okazał się spreparowany, jednak zdążył wywołać zamieszanie w mediach społecznościowych. Takie sytuacje pokazują, jak łatwo manipulacja może wpłynąć na debatę publiczną, dlatego weryfikacja treści i rozwój narzędzi do wykrywania deepfake stają się kluczowe dla ochrony procesu demokratycznego.
Przestępcy potrafią podrobić głos prezesa i zadzwonić do działu finansowego z poleceniem wykonania przelewu. Zdarzały się już przypadki, w których firmy traciły setki tysięcy euro po takiej rozmowie. Fałszywe nagrania wideo mogą też zawierać rzekome komunikaty zarządu, co wprowadza pracowników w błąd. Najczęstsze zagrożenia dla firm pokazuje poniższa tabela:
|
Zagrożenie |
Co się dzieje |
Skutek |
|
Podrobiony głos |
Telefon z poleceniem przelewu |
Utrata pieniędzy |
|
Fałszywe wideo |
Rzekomy komunikat zarządu |
Problemy wizerunkowe |
|
Wyłudzenie danych |
Podszywanie się pod pracownika |
Utrata informacji |
|
Fałszywe wiadomości |
Błędne instrukcje w firmie |
Chaos w pracy |
Dlatego firmy powinny wprowadzić proste zasady bezpieczeństwa. Każdy większy przelew powinien być potwierdzany innym kanałem. Pracownicy powinni wiedzieć, że pilna prośba o pieniądze wymaga dodatkowej weryfikacji. Takie działania pomagają ograniczyć ryzyko strat.
Liczba deepfake szybko rośnie. Według danych firm z branży cyberbezpieczeństwa w ciągu kilku lat ich liczba wzrosła ponad cztery razy. W 2023 roku w internecie pojawiały się tysiące nowych materiałów każdego miesiąca. Dlatego powstają narzędzia AI, które analizują obraz, dźwięk i dane pliku, aby wykryć manipulację. Coraz więcej platform wprowadza też własne systemy kontroli.
W Unii Europejskiej obowiązują przepisy AI Act, które w niektórych przypadkach nakazują oznaczać treści tworzone przez sztuczną inteligencję. Ma to pomóc odbiorcom rozpoznać, że materiał nie jest prawdziwy. W praktyce warto sprawdzać źródło nagrania i porównywać informacje w kilku mediach. W firmach ważne decyzje finansowe powinny być potwierdzane dodatkowo, na przykład przez bezpośredni kontakt z przełożonym.

Deepfake budzą pytania o odpowiedzialność i granice użycia tej technologii. Kluczową sprawą jest zgoda osoby, której twarz lub głos są wykorzystywane. Użycie takich materiałów bez wiedzy tej osoby może prowadzić do manipulacji i szkód. Pojawia się też temat wolności słowa. Technologia może służyć do satyry, ale może też wprowadzać ludzi w błąd.
W przyszłości potrzebne będą jasne zasady. Możliwe są nowe przepisy dotyczące oznaczania treści tworzonych przez AI oraz kary za nadużycia. Rozwijane będą także zabezpieczenia techniczne, na przykład cyfrowe oznaczenia plików i systemy wykrywania manipulacji. Ważna będzie również edukacja, aby użytkownicy potrafili rozpoznawać fałszywe materiały.
Internet zmienia się bardzo szybko, a wraz z nim sposoby tworzenia i rozpowszechniania treści. Deepfake pokazują, jak łatwo dziś zmanipulować obraz i dźwięk. Dlatego kluczowe staje się krytyczne myślenie oraz sprawdzanie informacji przed ich udostępnieniem dalej. Świadomość zagrożeń to pierwszy krok do ograniczenia szkód.
Zmniejszenie ryzyka wymaga wspólnego działania. Technologia może pomagać w wykrywaniu manipulacji, prawo może wyznaczać granice odpowiedzialności, a edukacja może uczyć, jak rozpoznawać fałszywe materiały. Deepfake to nie chwilowy trend, lecz rosnące wyzwanie społeczne, które będzie wymagało stałej uwagi i odpowiednich działań.