Wariant granatowy jest najtańszy i preferowany, przejazd kolejowy do Konradowa zostanie najprawdopodobniej zlikwidowany, a do wbicia pierwszej łopaty upłynie co najmniej kilka lat. 11 marca w sali widowiskowej CKiR we Wschowie Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze zaprezentował mieszkańcom trzy warianty przebiegu południowo-zachodniej obwodnicy miasta. Na spotkanie przyszło ok. 20 osób – głównie mieszkańcy okolicznych wsi. Godzina dyskusji przyniosła kilka konkretnych odpowiedzi i sporo nowych pytań.
Wschowa od lat czeka na wyprowadzenie ruchu tranzytowego z centrum. Kilkanaście lat temu ZDW wybudował pierwszy odcinek obwodnicy drogi wojewódzkiej 305 – od ronda sławskiego do ronda wolsztyńskiego. Równolegle firma Mirbud jest na ostatniej prostej do budowy obwodnicy w ciągu DK12 za 158 mln zł.
Brakujący fragment to właśnie ten omawiany w środę – przedłużenie DW305 od ronda przy kościele w Przyczynie Górnej do planowanego ronda na DK12, gdzieś w okolicach stacji paliw przy wyjeździe na Głogów.
– To tak naprawdę ostatni odcinek obwodnic wschowskich – zaznaczył na wstępie wiceburmistrz Marek Kraśny.
Trasa poprowadzi ruch po południowo-zachodniej stronie miasta. Ma odciążyć centrum z ciężarówek, spalin i hałasu. Wszystkie trzy warianty zaczynają się i kończą w tych samych punktach – istniejące rondo u zbiegu DW278 i DW305 na zachodzie, planowane rondo na DK12 na południu. Między nimi – pola uprawne, linia kolejowa nr 14 i stawy, przy których migrują płazy.
Prezentację poprowadził projektant z firmy Promost. Różnice między wariantami są znaczące – nie tyle w przebiegu, co w kosztach i zakresie robót ziemnych.

Wariant 1 (granatowy) biegnie najdalej od zabudowań. Długość ok. 3,2 km, szacunkowy koszt ok. 32 mln zł, niecałe 30 tys. m³ nasypów. Kluczowa przewaga: linia kolejowa w tym miejscu biegnie w wykopie, więc wiadukt może być niższy. Rondo na drodze powiatowej 1011F w kierunku Konradowa wypada dokładnie na przecięciu z obwodnicą – nie trzeba budować dodatkowych łączników. Trasa biegnie wzdłuż granic działek, więc minimalizuje powstawanie nieforemnych skrawków gruntów rolnych.
Wariant 2 (różowy) – ok. 2,8 km, 40 tys. m³ nasypów, koszt 36–39 mln zł. Rondo na obwodnicy trzeba połączyć z powiatówką łącznikiem o długości 550 m. Wymaga znacznej przebudowy linii energetycznych średniego napięcia.
Wariant 3 (czerwony) – najbliżej miasta, najkrótszy (ok. 2,6 km), ale paradoksalnie najdroższy. Ponad 40 mln zł i aż 101 tys. m³ nasypów – trzy razy więcej niż wariant granatowy. Powód? Kolej w tym miejscu przebiega na nasypie, wiadukt musi być wyższy, a do tego dochodzi przejazd gospodarczy pod obwodnicą. Na dokładkę – największa kolizja z liniami energetycznymi.
– Na tą chwilę, jeszcze przed inwentaryzacjami, już zauważamy, że ten czerwony wariant może być mniej korzystny – przyznał wicedyrektor ZDW Krzysztof Kocik.
ZDW nie ukrywa preferencji. Wariant granatowy jest najtańszy, generuje najmniej robót ziemnych i jest najdalej od zabudowy. Ale ostateczny wybór zapadnie po wielokryterialnej analizie, która uwzględni bezpieczeństwo ruchu, oddziaływanie na środowisko i aspekty społeczne.
Budowa wiaduktu nad linią kolejową nr 14 – niezależnie od wybranego wariantu – oznacza likwidację istniejącego przejazdu kolejowego na drodze powiatowej do Konradowa.
– W promieniu 3 km nie może być skrzyżowań jednopoziomowych. To jest przepis – wyjaśnił dyrektor Kocik. – Dlatego zlikwidujemy przejazd.
Co to oznacza w praktyce? Mieszkańcy Konradowa jadący do Wschowy nie przejadą już przez tory. Będą musieli korzystać z obwodnicy. Jeden z uczestników spotkania zwróciła uwagę, że przy przejeździe kolejowym mieszka rodzina – matka z synem – która porusza się głównie pieszo.
– My nie możemy pozostawić przejazdu dla pieszych – odpowiedział Kocik. – PKP nie wyrazi zgody.
Wiceburmistrz Kraśny starał się uspokoić obawy, wskazując alternatywne trasy z Konradowa do Wschowy – przez Przyczyną Górną (rondo sławskie) lub przez rondo na DK12. Zwrócił uwagę, że po wybudowaniu obu obwodnic ruch na ul. Kazimierza Wielkiego – dziś drodze krajowej – radykalnie spadnie.
Temat autobusu szkolnego z Konradowa też padł z sali. Wiceburmistrz odpowiedział, że dojazd do szkół nr 1, 2 i 3 we Wschowie nie będzie problemem – każda z nich jest dostępna z innego ronda, a czas dojazdu, szczególnie rano, będzie krótszy niż dotychczas.
Hałas zdominował drugą część spotkania. Mieszkańcy Przyczyny Dolnej pytali wprost – czy będą ekrany akustyczne? Od kierownika projektu obwodnicy Wschowy i Dębowej Łęki dowiedzieli się, że nie.
Dyrektor Kocik studził emocje. Badania akustyczne będą przeprowadzone dopiero na etapie karty informacyjnej przedsięwzięcia. Jeśli wykażą przekroczenia norm hałasu – ekrany pojawią się w projekcie. Jeśli nie – ZDW nie ma podstaw prawnych, by je stawiać.
– Nie wiem, skąd taka informacja, że nie będzie ekranów, bo jeszcze nie było badań środowiskowych – powiedział. – To musi być policzone.
Na sali mieszały się dwie różne inwestycje. Część pytań dotyczyła obwodnicy DK12 budowanej przez GDDKiA. Kocik kilkukrotnie prostował – ZDW zarządza drogami wojewódzkimi (trzycyfrowymi, na żółtym tle), nie krajowymi. Za rozwiązania na DK12 odpowiada Generalna Dyrekcja.
Możliwy jest też scenariusz analizy porealizacyjnej – badań prowadzonych kilka lat po oddaniu drogi. Dopiero wtedy, na podstawie rzeczywistych pomiarów, organ może nakazać ekrany. Ale to scenariusz odległy.
Obwodnica przetnie dziesiątki działek rolnych. W wariantach granatowym i różowym zaprojektowano dodatkowe jezdnie o szerokości min. 3,5 m, prowadzone wzdłuż obwodnicy z mijankami co ok. 300 metrów. Pod wiaduktem przewidziano przejazd łączący pola po obu stronach torów.
Z drogi krajowej nr 12 prawdopodobnie nie będzie zjazdów na pola po południowej stronie. Cały dojazd ma zapewnić system dróg przy obwodnicy wojewódzkiej.
Jeden z mieszkańców pytał o los działki 339 w wariancie czerwonym – droga odcinałaby nieużytkowy fragment pola. Dyrektor Kocik wyjaśnił, że po podziale nieruchomości właściciel może wystąpić o odkupienie tzw. resztówek przez województwo. To nie jest automatyczne, ale prawo daje taką możliwość. Dodał jednak od razu – wariant czerwony raczej nie zostanie wybrany.
Niezależnie od tego, który wariant zwycięży, przy obwodnicy powstanie droga dla rowerów na całej długości. Projektanci uwzględnili sygnał z gminy o planowanej ścieżce przy drodze powiatowej do Konradowa i zadbali o połączenie obu tras.
W tej kwestii samorządy wykonały już pierwszy krok. Gmina Wschowa przejęła od Powiatu Wschowskiego realizację tego zadania. Porozumienie w tej kwestii podpisali burmistrz Konrad Antkowiak oraz starosta Waldemar Starosta.

Kiedy południowo-zachodnią obwodnicą Wschowy przejedzie pierwszy samochód? Odpowiedź dyrektora Kocika nie pozostawiła złudzeń.
Etap pierwszy to uzyskanie decyzji środowiskowej – ok. roku, jeśli nie będzie odwołań. Potem ZDW musi uzyskać finansowanie na projekt budowlany od Zarządu Województwa. Dokumentacja projektowa i decyzja ZRID – kolejne dwa lata minimum.
– Czas przygotowania tych dokumentacji projektowych to jest nie szybciej niż 3 lata – podsumował wicedyrektor Kocik.
Ale to dopiero dokumenty. Samo finansowanie budowy zależy od budżetu województwa lub dofinansowania zewnętrznego. ZDW nie ma „swojej skarbonki" – każdorazowo występuje o środki do Zarządu Województwa. O tym, kiedy faktycznie ruszy budowa, nikt nie jest w stanie dziś powiedzieć.
Dla porównania – obwodnica DK12 jest budowana z budżetu centralnego. Obwodnica DW305 będzie z budżetu samorządowego. To zasadnicza różnica w tempie i pewności realizacji.
Plansze z wariantami i karty uwag zostały wyłożone w urzędzie gminy. Można je pobierać przez 30 dni od 11 marca. Uwagi przyjmuje firma Promost – pisemnie na adres ul. Boh. Westerplatte 11, Zielona Góra, lub mailowo na adres promost@promost.zgora.pl.
ZDW zapewnił, że do każdej uwagi się odniesie. Nie wszystkie da się uwzględnić – część rozwiązań wynika z przepisów, parametrów technicznych drogi klasy G i warunków PKP. Ale korekty przebiegu w ramach wybranego wariantu są jeszcze możliwe.
Komentarze 0