W dzień klęski narodowej. Gdy naszej reprezentacji nie udało się pokonać Czechów i marzenia o grze w ćwierćfinale Euro 2012 prysły jak bańka mydlana. Na boiskach w Dzonkowie rozgrano finał turnieju Eurolubusik.
reklama
Wykryto bloker reklam!
Treść artykułu została zablokowana, ponieważ wykryliśmy, że używasz blokera reklam. Aby odblokować treść, proszę wyłączyć bloker reklam na tej stronie.
Wśród kobiet w siatkówkę plażową. – Zawody rozgrywane były w skrajnie odmiennych warunkach pogodowych – relacjonuje Sławomir Majewski prezes Grupy Virtus – Pierwsze mecz odbywały się w 30 stopniowym upale, ostatnie w strugach deszczu. Nasza dwójka w każdych warunkach wygrywała mecze i pokonała wszystkie rywalki.
Słabiej spisała się reprezentująca Szlichtyngową i powiat wschowski para męska, której nie udało się zagrać o medale.
Ola Grzywacz pochodzi ze Szlichtyngowej i pierwsze siatkarskie szlify zdobywała pod okiem trenerów Wasielewskiego i Jasika. Agata Skiba pochodzi z Gostynia, a na co dzień gra w klubie z Murowanej Gośliny.
Komentarze 2