TworzymyGłos Regionu

W żadne sądy się nie będziemy bawić.

Po 30 tys. kary za wyjście po bułki, spacer za rękę, czy rozmowę z sąsiadem?

Środa, 08 kwietnia 2020 o 11:38, aktualizacja Środa, 08 kwietnia 2020 o 11:59, autor: 41 3245
W żadne sądy się nie będziemy bawić.

Autor, prawnik praktyk i teoretyk opisuje pewien wieczór fetyszysty państwa prawa i na koniec odpowiada na pytanie, czy przyjmować mandat od policjanta za spacer z żoną za rękę lub za wyjście po bułki. I autor od razu wyjaśnia, że nie neguje konieczności wprowadzanych przez rząd zakazów i nakazów związanych z przeciwstawianiem się koronawirusowi. Autor chciałby tylko, aby jego prawa i wolności były respektowane, ponieważ nie mieszka na Białorusi, a w Polsce, która zgodnie z art. 2 Konstytucji RP jest demokratycznym państwem prawa.

Wtorkowego wieczoru, ostatniego dnia marca, zakończywszy pracę, po chwili relaksu w wygodnym fotelu trzymając kubek z herbatą miętową i wdychając zapach bzu wydobywający się z kominka do aromaterapii, rozpocząłem przegląd działań legislacyjnych, zadając sobie po raz kolejny pytanie, jak wiele się zmieniło od ostatniego wieczoru, jak bardzo moja ojczyzna oddaliła się od liberalnej demokracji, czy może nastąpił spektakularny powrót do państwa prawa. W Dzienniku Ustaw (miejscu gdzie publikowane są nowe akty prawne) nie było nic nowego. Wolny wieczór – pomyślałem. Jeszcze tylko przegląd wiadomości i czas na partyjkę w Heroes III (gra strategiczna osadzona w realiach fantasy). Zanim jeszcze włączyłem wieczorne wydanie faktów zorientowałem się, że mam kilka nieodebranych połączeń. Telefon nie wyświetla mi prawidłowo powiadomień. Jeśli nie odbiorę od razu, to dopóki nie wejdę w historię połączeń, nie dowiem się, że ktoś do mnie dzwonił. Naprawię to, ale dopiero po epidemii. Trochę utrudnia życie, ale nauczyłem się już kilka razy dziennie sprawdzać ostatnie połączenia. Idzie z tym żyć. Gdy zacząłem oddzwaniać moi rozmówcy powtarzali wciąż te same pytania. Czy mogę jutro wyjść z psem, czy mogę pobiegać, czy idąc na zakupy muszę mieć torbę?

Okazało się, że w społeczeństwie krąży fama wprowadzenia przez rząd nowych zakazów, za których złamanie ma grozić kara do 30 000 zł. W Dzienniku Ustaw nic nie było. Żadne prawo nieopublikowane nie może obowiązywać. Nawet zagorzali przeciwnicy państwa prawa zgodzą się chyba ze mną, że nie można od obywatela wymagać, aby zachowywał się zgodnie z przepisem, o którym nie ma pojęcia. Inną sprawą jest, że przepisy uchwalane przez obecną władzę (poprzednie  nie były o wiele lepsze) dla zwykłej jednostki są całkowicie niezrozumiałe. Wyobraź sobie, Drogi Czytelniku, że rząd wprowadza pewnej nocy przepis, zgodnie z którym po mieście możesz jeździć maksymalnie z prędkością 20 km/h, a następnego dnia jadąc rano do pracy z prędkością 50 km/h zostajesz złapany przez patrol policji i otrzymujesz mandat w wysokości 30 000 zł. Absurdalne. I tak sobie pomyślałem. Ale gdy włączyłem fakty okazało się, że faktycznie przedstawiciele Rady Ministrów informowali na konferencji prasowej o dziwnych zakazach oraz o nieproporcjonalnych, wręcz horrendalnych karach za ich złamanie. Kolejny raz włączyłem Dziennik Ustaw, następnie Monitor Polski i dalej nic. Szukałem też w specjalistycznych prawniczych bazach danych. Nic o nowych zakazach, nic o sankcjach, które miały obowiązywać od jutra. Obejrzałem wystąpienia ministrów, premiera i mnie zamurowało. Dowiaduję się ze slajdów na prezentacjach, że od jutra wchodzą w życie nowe, bardzo restrykcyjne zasady, a za ich złamanie mogę zostać pozbawiony dorobku mojego krótkiego jeszcze życia. I nie mogę nawet dowiedzieć się dokładnie czego mi nie wolno, muszę zdać się na slajdy. Rozumiem, Państwo to Partia, a Partia to Państwo. No, ale Konstytucja RP nadal obowiązuje i w art. 87 wskazuje, co jest źródłem prawa i są tam m.in. ustawy, rozporządzenia, umowy międzynarodowe, ale nie ma nigdzie slajdów wyświetlanych na konferencjach prasowych. Na szczęście okazało się, że jeszcze przed północą rozporządzenie Rady Ministrów zostało opublikowane i miałem ponad godzinę na dowiedzenie się tego, czy jutro rano mogę wyjść do piekarni po bułki. Elegancko, państwo prawa wygrało, pomyślałem i chciałem pobrać akt prawny w wersji PDF. Jednak nie wygrało, padł rządowy serwer i o nowych zakazach i nakazach, które obowiązują za kilkadziesiąt minut dowiem się, gdy już będą obowiązywać. Miałem do wyboru, albo się nie wyspać i czekać, aż kapitan państwo pozwoli zapoznać mi się z tym jak mam się jutro zachowywać, a jak nie, albo iść spać i narazić, że jutro rano kupując bułki zapłacę za nie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Tak informacyjnie: ostatnio nie kupuję rano bułek, od kilku tygodni zakupy robię raz na 2 tygodnie albo zamawiam do mieszkania, żeby bezsensownie nie narażać się na zarażenie. Przykład z bułkami to takie trochę droczenie się, że rząd jest zły, że ja chcę bułki, a on mówi mi, że nie, a ja że dlaczego. Rozumiesz, Drogi Czytelniku?

I, gdy wstałem rano, zanim jeszcze zacząłem pracę, zajrzałem do Dziennika Ustaw i tym razem wszystko działało, mogłem dowiedzieć się dokładnie co mi wolno, a czego nie wolno. Po żadne bułki nie szedłem. Na śniadanie zjadłem płatki czekoladowe i wypiłem kawę, z mlekiem.

Pamiętałem z drugiego roku studiów, że przepisy karne, tj. takie, które są bardzo dolegliwe dla jednostki, powinny podlegać specjalnej procedurze, m.in. człowiek nie powinien być nimi zaskakiwany, a także powinny być zawarte w Kodeksie Karnym albo w Kodeksie Wykroczeń. Dlaczego? Dlatego, że skoro za jakieś działanie grozi mi nawet kara pozbawienia wolności to powinienem wiedzieć za co. A dlaczego te przepisy powinny znajdować się w Kodeksie Karnym albo w Kodeksie Wykroczeń? Dlatego, że Kodeks Karny i Kodeks Wykroczeń prawie każdy zna i można te kodeksy kupić w większości księgarni, a nawet w takich dużych białych namiotach z książkami nad morzem. Absurdalnym byłoby wymagać od człowieka, żeby znał kilkaset ustaw, w których obok kilkuset innych przepisów są na końcu takie, które mówią mu czego nie wolno, bo inaczej trafi do więzienia. No, ale kapitan państwo czymś takim się nie przejmuje i naprawdę w wielu różnych, zupełnie dziwnych ustawach nasz ustawodawca ukrył przepisy karne. Jest takie powiedzenie, że znajdź mi człowieka, a przepis sam się znajdzie i w tym państwie nie jest to powiedzenie całkowicie pozbawione prawdy. Tak, Drogi Czytelniku, jeśli chcesz wiedzieć jakie są twoje, jako obywatela, obowiązki, to przeczytaj kilkaset ustaw oraz rozporządzeń i wtedy będziesz spoko obywatelem. A jeśli jesteś zbyt leniwy, aby to zrobić to lepiej miej odłożone 30 000 zł gotówki.

No, ale nawet jeśli przepis prawa karnego albo prawa wykroczeń jest w innej ustawie to i tak nie ma tragedii, mimo wszystko do niego stosuje się przepisy postępowania karnego albo przepisy postępowania w sprawach o wykroczenia. Dlaczego to jest istotne? Dlatego, żeby policjanci nie mogli Ciebie, Drogi Czytelniku, zatrzymać bez podstawy prawnej na kilkadziesiąt godzin i przesłuchiwać z użyciem paralizatora, abyś miał zagwarantowane wszystkie prawa przysługujące każdemu człowiekowi, aby twoja godność była chroniona, aby przed władztwem nadgorliwego policjanta mógł ochronić Cię niezależny, niezawisły, bezstronny i obiekty sąd. Abyś nie był, jak biedny chłopak z Wrocławia, którego historia stała się inspiracją dla autora scenariusza do filmu „Psy 3”. I oczywiście wiesz, Drogi Czytelniku, że jeżeli uznasz, że jechałeś z dozwoloną prędkością, a policjant i tak chce wystawić ci mandat to masz prawo jego nieprzyjęcia i masz prawo do obrony swojego dobrego imienia przed sądem. I w tej sytuacji, dopóki nie udowodnią ci winy, to jesteś niewinny. Domniemanie niewinności to jedna z najważniejszych zasad demokratycznego państwa prawa, aby nikt komu nie udowodniono winy nie poniósł kary. Jakże straszna jest sytuacja, gdy ktoś niewinny ponosi karę. Niestety, nie potrafimy tego uniknąć, potrafimy zepsuć życie niejednemu prawemu człowiekowi. Ale na szczęście mamy skomplikowaną, lecz przejrzystą i sprawiedliwą procedurę karną, aby przypadków, gdy niewinny człowiek zostanie skazany było jak najmniej.

I teraz pomyśl sobie, Drogi Czytelniku, że idąc rano po bułki spotykasz policjanta, który pyta się dokąd idziesz. Ty mu odpowiadasz, że po bułki, że poranne śniadanie to twoja potrzeba życia codziennego, pokazujesz mu, że masz maseczkę, aby będąc nieświadomym nosicielem COVID-19 nie zarażać innych oraz, że masz żel antybakteryjny, że przed wejściem do piekarni odkazisz sobie ręce i założysz rękawiczki. A policjant na to, że świeże bułki na śniadanie to nie jest niezbędna potrzeba życia codziennego i chyba zakończy się na karze 30 000 zł. Ty mówisz, że nie wiedziałeś, że wczoraj po pracy zasnąłeś, nie przeczytałeś nowych przepisów, i że masz dzieci na utrzymaniu, albo że jesteś samotną matką, czy coś w tym stylu. A on na to, że oczywiście, rozumie i może skończy się tylko na 5 000 zł.  Właściwie ten policjant to twój, Drogi Czytelniku znajomy, wie że poranne śniadanie ze świeżym pieczywem dla ciebie i twojego partnera to rytuał, a gdy go zabraknie to w domu dzieje się piekło, jakby ktoś wyspał sól. Ale nie może dać ci tylko pouczenia, bo takie ma rozkazy z góry. I ty sobie myślisz, że przecież mam prawo do sądu i mogę nie przyjąć mandatu i przed sądem wytłumaczę, że jeśli nie przyniósłbym bułek, to żona zrobiłaby mi taką awanturę, że zakłóciłbym spokój i porządek publiczny na całym piętrze. A sąd ludzki jest, w końcu to też człowiek, może nawet ma żonę, to pewnie zrozumie.

I wyobraź sobie, Drogi Czytelniku, że żadnego prawa do sądu nie masz. No dobra, masz. Znów się droczę, kapitan państwo nie jest aż taki zły. Masz prawo do sądu, ale dopiero po fakcie. Jak już zapłacisz te kilka albo kilkadziesiąt tysięcy złotych, to wnoś sobie skargę do sądu i za 2 lata uzyskaj wyrok na twoją korzyść. A przez te 2 lata żyj bez oszczędności z egzekucją na karku, z zajętym wynagrodzeniem, czy emeryturą. Jak to, zapytasz Drogi Czytelniku.

A tak to, że rząd uznał, że w żadne sądy się nie będzie bawił, przynajmniej na początku. I nie otrzymasz żadnego mandatu od policjanta. Otóż kara, nawet 30 000 zł to żadna sankcja karna, to tylko kara administracyjna, taka sama jak za niezgodne z prawem magazynowanie odpadków. I co to dla ciebie oznacza? Oznacza to, że policjant nie wlepi ci mandatu, a tylko zbierze materiał dowodowy i wyśle go do sanepidu. A państwowy inspektor sanitarny poinformuje cię, Drogi Czytelniku o karze przysłaną pocztą decyzją.  I ty teraz pewnie powiesz, że mam prawo do odwołania. Postępowanie administracyjne, zgodnie z konstytucyjną zasadą dwuinstancyjności, jest dwuinstancyjne, czyli że mogę być niezadowolony z decyzji i się odwołam. A jeśli i organ II instancji nie uzna mojego odwołania, to mogę złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a w ostateczności nawet do Naczelnego Sądu Administracyjnego. I co, dalej hejtujesz rząd, Drogi Autorze? Co mi z tego, że kara administracyjna to co innego niż przestępstwo karne albo wykroczenie?

A to z tego, Drogi Czytelniku, że rząd stwierdził, że nie będzie się w żadne sądy bawił. Każda kara ma rygor natychmiastowej wykonalności. Czyli niezależnie, czy się z nią zgodzisz, czy się odwołasz i tak będziesz musiał zapłacić. Masz 7 dni na zebranie 30 000 zł, a jak nie, to zajmujemy twój dom i go sprzedajemy. No dobrze, odwołuj się, ale nas to nie obchodzi. Oczywiście, że finał sprawy może być taki, że ostatecznie wygrasz z nami w sądzie, ale dopiero kiedy wykorzystasz tok instancji, czyli odwołasz się do podległego nam organu II instancji i dopiero wtedy możesz iść do sądu. A zanim sąd to rozpatrzy, zwłaszcza po naszej destrukcji sądownictwa, to trochę minie. Możliwe, że w twoim domu będzie mieszkała już nowa rodzina, ta która kupi go na zorganizowanej przez nas licytacji. I oczywiście, może okazać się, że te 30 000 zł będziemy musieli zwrócić. Ale, któż by się martwił tym, co będzie za kilka lat.

I tak to jest, Drogi Czytelniku, za porozmawianie z sąsiadem przed blokiem w odległości mniejszej niż 2 metry, za wyjście rano po bułki, za spacer z żoną za rękę możesz być poddany represjom, chwilowo bez prawa do sądu. Oczywiście wszystko w imię dobra powszechnego, w celu walki z koronawirusem. I oczywiście o tym, co jest dozwolone, a co zakazane decyduje de facto funkcjonariusz lub urzędnik. Kapitan państwo nie zadał sobie trudu, aby respektować takie zasady jak pewność prawa, tylko stworzył kauczukowe przepisy, z których literalnego brzmienia niewiele wynika, a na podstawie których możesz zostać pozbawiony majątku.

I pewnie się zastanawiasz, za co teraz policja wypisuje mandaty, skoro wyżej napisałem, że to nie policja wymierza kary, tylko państwowy inspektor sanitarny. Polskie prawodawstwo to chaos, straszny chaos. Mamy mnóstwo sprzecznych ze sobą przepisów i mamy wiele kar za jedno zachowanie. I policjant może uznać, że przysługuje ci mandat w wysokości nawet 500 zł, bez angażowania inspektora sanitarnego, za naruszenie przepisów porządkowych w miejscu publicznym na podstawie art. 54 Kodeksu Wykroczeń. Tylko, że jeśli wyszedłeś z domu po bułki, a policjant uznał, że nie powinieneś wychodzić to ty nie naruszyłeś tego przepisu, bo ty nie zachowałeś się źle w miejscu publicznym, ty w ogóle nie powinieneś w nim być. Dla prawnika to bardzo duża różnica, więc śmiało, Drogi Czytelniku, takiego mandatu nie przyjmuj. A jeśli policjant będzie chciał dać ci mandat za spacer z żoną za rękę, to również takiego mandatu nie przyjmuj, czekaj na wyrok sądu. Dlaczego? Dlatego, że sąd  sam musi ocenić, czy dany przepis jest zgodny z Konstytucją, czy został ustalony w odpowiedniej procedurze, czy nie narusza bardzo ważnej zasady jaką jest proporcjonalność, czy wreszcie dany przepis gwałcący tak wiele zasad demokratycznego państwa prawa w ogóle jest prawem. Nie wydaje się, aby jakikolwiek niezależny i niezawisły sąd uznał, że spacer z żoną, z którą mieszkasz może być wykroczeniem. I teraz, Drogi Czytelniku, widzisz dlaczego państwo prawa, jest dla mnie pewnego rodzaju fetyszem, dlaczego sędziowska niezawisłość i niezależność to wartości, dla których jestem gotów poświęcić swoją przyszłą karierę prawniczą.

Drogi Czytelniku, jeżeli po przeczytaniu tego artykułu byłbyś przestraszony tym co dzieje się z naszym państwem, pamiętaj proszę, że poniżej obozu rządzącego są ludzie. Ludzie tacy jak Ty, i tacy jak ja. A rota ślubowania policjanta zawiera słowa: Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia.

A skoro policjant ślubuje narazić nawet własne życie dla ustanowionego w Konstytucji RP porządku prawnego, to czy nie narazi się na ewentualne sankcje dyscyplinujące, aby tylko w jego sercu Konstytucja, o którą nasz naród rozpoczął walkę jeszcze za Tadeusza Kościuszki, wiodła prym przed rządowymi poleceniami?

REKLAMA

Komentarze (41)

avatar

avatar
~wywiad rzeka ?
08.04.2020 11:51

Jaka gmina, taki "ałtorytet" prawniczy, z naciskiem na AŁ . A tak gwoli ścisłości. Pana Norberta, będzie można nazywać prawnikiem najwcześniej za 4 lata, albo po aplikacji, albo po obronie doktoratu i wpisaniu się na listę radców bądz adwokatów. A na razie jest absolwentem studiów na wydziale prawa i ekonomii i studentem na szkole doktorskiej średnio renomowanej uczelni.

avatar
~Norbert Czechowski
08.04.2020 12:13

Nie znam się to się wypowiem xd Po obronie doktoratu zostaje się doktorem, po uzyskaniu wpisu na listę radców prawnych, bądż adwokatów zostaje się radcą prawną, bądź adwokatem (zwyczajowo zwanym mecenasem). A po ukończeniu studiów prawniczych zostaje się prawnikiem, magisterm nauk prawnych (vide wyrok TK SK 22/02)

avatar
~do wywiad rzeka
08.04.2020 13:12

Panie" wywiad rzeka" płyń pan z falami najlepiej do Białorusi . Gość dobitnie panu pokazuje co realnie może się stać jak pewnemu politykowi przyjdzie ochota na różne eksperymenty , a tu masz " wywiad rzeka " podważa już istniejące fakty . Panie " wywiad rzeka " a jakie pan masz kwalifikacje żeby podważać jak pan piszesz " ałtorytet " ? . Idę o zakład że pierwszy lepszy student pierwszego roku wydziału prawniczego ma więcej rozumu i umiejętności niż pan panie " wywiad rzeka " A sądzę po tym że z takim nickiem to nadajesz się pan na korespondenta z naszym prezydentem . On też lubi takie nicki i chętnie rozmawia nocami .

avatar
~niewiemczychce
08.04.2020 19:10

Czy to ptak? Czy to samolot? Nie! To ego Norberta! PS przed "bądź" nie stawia się przecinka.

avatar
~prawnik
08.04.2020 20:00

Szanowny Panie, po ukończeniu studiów prawniczych pan Norbert jest prawnikiem.

avatar
~Klaudia
08.04.2020 11:58

Artykuł bardzo dobrze napisany, wszystko jest klarowne i zrozumiałe. W dzisiejszej dobie człowiek jest bezbronny ..

avatar
~Taki PiS
08.04.2020 12:07

Nawet na nieszczęściu Polaków będą zarabiać. Ohydne i bezprawne. Nie przyjmować mandatów od policji, niech kierują sprawy do sądów. Tam wygrana jest pewna

avatar
~Studen po fachu
08.04.2020 12:21

Zastanawiam się ile osób skrytykuje autora nie czytając nawet treści artykułu. To jest nasz problem społeczny. Nie potrafimy dyskutować. Pokolenie 40+, które jest dzisiaj bardzo aktywne w internecie, zostało strasznie skrzywdzone przez edukację. Nie potraficie tworzyć argumentów. Ewentualnie prymitywne ad personam. A co do felietonu, słyszałem że Wrocław słynie ze znajomości postępowania administracyjnego, to po tej całej epidemii będziecie mogli się wykazać. Jeśli będzie jeszcze o co walczyć i gdzie walczyć.

avatar
~Urszula Chudak
08.04.2020 12:26

Jest kilka cech, charakteryzujących dobry felieton. Między innymi winien być chwytliwy, krótki, zaskakujący. Którą z nich spełnia powyższy? Ja na przykład nie przebrnęłam, ale "przeleciałam " wzrokiem - nasuwa mi się lekceważący stosunek autora do powagi sytuacji. No i 30 tys kary to nie jest za przysłowiowy spacer z żoną czy wyjście po bułki, a za złamanie kwarantanny. I to jest podstawowa różnica. Chyba, że coś przez długość felietonu nie doczytałam, bo "przeleciałam" jak wspomniałam powyżej.

avatar
~Norbert Czechowski
08.04.2020 14:27

Pani Urszulo, bierze Pani czynny udział w życiu publicznym, jest Pani - tak myślę - szanowaną Wschowianką, stąd dziwi mnie taka ignorancja. Komentowania bez przeczytania, czy rozpowszechniania fałszywych informacji po Pani bym się nie spodziewał. Kara 30 000 zł to nie tylko sankcja za złamania kwarantanny, ale za każde wyjście, które urzędnik lub funkcjonariusz uzna za zbędne, czy za porozmawianie z sąsiadem pod blokiem w odległości mniejszej niż 2 metry.

avatar
~Studen po fachu
08.04.2020 15:00

Nie pomyliłem się co do komentowania przez pokolenie 40+. Tylko Pani, Pani Urszulo ma chociaż odwagę podpisać się swoim nazwiskiem. Ja tego nie robię właśnie przez to, żeby nie wylało się na mnie wiadro anonimowych pomyj. A co do formy. Pomyślała Pani może, że ta forma ma być taka lajtowała? Aby jak najwięcej osób ten felieton przeczytało, a nie przeleciało. Bo wie Pani, tu chodzi o nasze państwo. Jak Polacy się nie obudzą to mamy rządy autorytarne. Czy Pani zdaniem Norbert powinien wklejać fragmenty ustaw i rozporządzeń, które dla ludzi są nieczytelne? Rządzącym właśnie o to chodzi. W mętnej wodzie łatwiej łowić ryby. I upraszczanie prawa przez taką właśnie działalność jest bardzo ważne, tak tworzy się społeczeństwo obywatelskie.

avatar
~Zakaz powietrza
08.04.2020 15:35

Kara więzienia ? Spacer na bulwarze 12 tysi nieźle !

avatar
~do U Chudak
08.04.2020 19:11

Szanowna pani czy ogłoszono stan wojenny , stan klęski żywiołowej ? . I na jakiej podstawie minister wydał takie polecenie organom ścigania ? . Za chwile może wyda polecenia aktywistą partyjnym uprawnienia jakie ma sąd . Przecież to scenariusz bolszewickiej Rosji . Dlaczego zgodnie z prawem nie postępuje minister tylko tak jak im pasuje . Ja wiem i pani też wie dlaczego tak się dzieje a przyczyna tkwi w tym że kadencja co niektórych niechcianych lub wręcz znienawidzonych osób przez jednego z posłów kończy się niebawem . Do tego czasu władza nie podejmie żadnych kroków wprowadzenia klęski żywiołowej i tym samym łamie prawo i konstytucje . Tu jest ten przysłowiowy pies pogrzebany .

avatar
~DO -Klaudia-
08.04.2020 12:39

DO-Klaudia- , powinno być może "Klaudia bis On" . Osobiście polecam wam artykuł - wpis pod artykuł "Zakaz wstępu do lasu" forumowicza "Mandat dla - kogo?" - jest napisany dostępnym dla wszystkich językiem, dla wszystkich nie zależnie od tego typu wpisu jak wyżej co mi zalatuje metodą druku " kopiuj - wklej" - takie coś tam, coś tam na poziomie studenta pierwszego 3 letniego studium !!!!!!

avatar
~Drogi autorze....?
08.04.2020 13:08

Drogi autorze i Droga Klaudio tego jakże długiego, na wzór pracy ucznia klasy licealnej opracowania...można pisać jak w tej piosence " każdy może śpiewać, trochę lepiej trochę gorze.....itd.) jeśli się ma w danym temacie wiedzę!. A już kuriozalnym jest i nie dopuszczalnym aby ktoś taki jak ty nas wszystkich porównywać do tych "poniżej" jak to jest w twoim tekście , cyt. ..."pamiętaj proszę, że poniżej obozu rządzącego są ludzie. Ludzie pracy jak Ty i tacy jak ja. ".....(koniec cytatu). Rotę ślubowania mógłbyś sobie darować, każdy z nas jest "czytaty i pisaty" . Jest coś takiego w prawach i obowiązkach każdego funkcjonariusz od policjo po przez wojsko, że może - ba, ma obowiązek i prawo odmówić polecenia, rozkazu swoich przełożonych jeśli jego wykonanie jest sprzeczne z obowiązującym prawem i godzi w Prawy Obywatelskie i nie ponosi z tego tytułu odpowiedzialności dyscyplinarnej !!!!!. Inaczej jest jak taki funkcjonariusz ślepo wykonuje polecenia i rozkazy sprzeczne z prawem, bowiem za ich wykonywanie ponosi nie tylko odpowiedzialność dyscyplinarną ale być może i karna !!!!!. Tak jak jego mocodawcy, czyli obecnie rządzący !!!!. Proste! - proste jak świński ogon !. W tym miejscu jako przykład podam ci ostatnią Orzeczenie TSUE ! - według którego IZBA DYSCYPLINARNA SN 9 czytaj pisowska) został zawieszona, ponieważ nie spełnia kryterium niezależności w rozumieniu prawa unijnego - dodam i naszego Konstytucyjnego !!!!. Czyli podobnie może być z pisowskim Rozporządzeniem odnośnie koronawirusa, na podstawie którego - bezprawnie policja i nie tylko karzą Polskiego Obywatela --- niech pamiętają, że im też przyjdzie kiedyś za to zapłacić .........!. Podobnie również z Wyborami na zasadzie pisowskich przepisów " Wybory -a la Skrzynka Pocztowa". Inaczej mówiąc WYBORY POWSZECHNE GWARANTOWANE NAM OBYWATELOM przez KONSTYTUCJE są obecnie nam fundowane na zasadzie ..."""""WYBORY POWSZECHNE - Głupcze !"""""..... . Jak widzisz nie wystarczy pisać na zasadzie ...+++kopiuj-wklej+++ . Wystarczy prosto i zrozumiale dla wszystkich bez porównywania nas do tych co to niby pracują tak jak ty !!!!!.

avatar
~Czytelniczka
08.04.2020 13:45

Bardzo dobry i dosadny tekst. Powinien otworzyć oczy osobom, które wierzą jeszcze, że rząd chce "pomóc" obywatelom w tym trudnym czasie.

avatar
~wywiad rzeka ?
08.04.2020 13:54

Zabolało !? Czy ten powyższy tekst jest pisany w ramach "publikacji naukowych" na punkty do doktoratu czy raczej jako działalność publicystyczna rodem z Pana poprzedniego wcielenia, czyli "intelektualnego" zaplecza Jana Kotwickiego ?

avatar
~Norbert Czechowski
08.04.2020 14:39

Publikacji naukowej nie da się stworzyć w kilka godzin. Standardy naukowe są bardzo restrykcyjne, istnieje m.in. obowiązek recenzji (oceny przez innego naukowca) i jest ona publikowana w naukowym czasopiśmie. Inny też jest całkowicie język, artykuły naukowe nie nadają się do publikacji w prasie. Tutaj przykład mojej publikacji naukowej: http://www.kul.pl/files/35/ipna_1_2018/07_czechowski.pdf A ten felieton to działalność publicystyczna. Myślę jednak, że p. Kotwicki mógłby poczuć się urażony przypisywaniem mu takiego zaplecza "intelektualnego".

avatar
~zza winkla
08.04.2020 14:11

Nie powiem, że tekst p. Czechowskiego jest nieczytelny, że nie wiadomo o co mu chodzi ? Wiadomo. Władza wykonując pewne słuszne ruchy zapobiegawcze również myśli i wykonuje o dwa posunięcia więcej . Pokonanie koronawirusa to jedno ale wzmocnienie władzy o kolejną kadencje to drugie. I to jest obecnie dla PiS najważniejsze, na jesień to Polacy już by się nie dali ograć.

avatar
~wywiad rzeka ?
08.04.2020 14:47

Nie znam się to się wypowiem. No cóż, "prawnik praktyk"- Norbert, to tak jakby wytłumaczyć: wschowski "Think tank" im. Janka K.....

avatar
~Zofia
08.04.2020 15:05

Panie Czechowski jeśli już musiała nas dotknąć ta epidemia to dzięki Bogu ,że teraz a nie w czasie tego państwa gdy była 'kamieni kupa'Dzięki Bogu ,że mamy taki rząd ' smutne tylko ,że mamy obywateli z takim nieodpowiedzialnym podejściem do tej tragedii jak pan.

avatar
~Stonóg
08.04.2020 15:52

I jest nareszcie "przez osiem lat rządów peło". Typowy wyborca pisu jest typowy. Wam tak trudno zacząć myśleć i wszystkie porażku lub kłamstwa rządu musicie tłumaczyć platformą? Odnieś się merytorycznie do problemu nadużywania władzy. A nie.. bo to wymaga myślenia. No cóż, antypolakami jesteście, dobranoc.

avatar
~do Zifii
08.04.2020 19:30

Pani Zofio przekona się pani już za kilka miesięcy jaki ten rząd jest " dobry " . A teraz pani nie widzi jak szpitale służba zdrowia jest zadowolona z tego " opiekuńczego " państwa ? . Przestań pani oglądać tv rządową i udaj się pani do szpitali to zobaczy pani to zadowolenie u lekarzy w środki ochrony osobistej . Beton pisowski to w pani przypadku mało powiedziane . Może pani ma coś ze wzrokiem i słuchem ? .

avatar
~Urszula Chudak do studenta
08.04.2020 15:14

A wie Pan czemu pobieżnie zapoznałam się z treścią artykułu? Za długi. To wszystko należało podać bardziej strawnie. To tak jak analogicznie w różnego rodzaju umowach, pewne warunki pisze się maczkiem, by nie chciało się uważnie czytać. Dzisiaj na portalu lokalnego radia, ukazał się felieton pewnego redaktora. W miarę krótki i w punkt. Może warto uczyć się od mistrza? Bo on takim jest, znam go osobiście i tego życzę autorowi tu zamieszczonego. Ps. Proszę się nie bać, proszę się podpisywać, bo co nas nie zabije...

avatar
~do U Chudak
08.04.2020 19:42

To ze akurat pani ten redaktor się podoba to nie musi każdemu . Ten redaktor to nie wyrocznia . Jeden lubi córki a drugi teściowe . Tak to w życiu pani Chudak bywa . A różnica w tym jest taka że redaktorek to w zasadzie bajkopisarz i musi pisać upiększane opowieści aby były czytane przez zmanierowane damy . Natomiast felietony pisane przez prawnika muszą być pisane bez żadnych upiększeń i wnosić sedno z wydanych akt prawnych .

avatar
~wywiad rzeka ?
08.04.2020 15:33

Po co Pan to napisał ? Szczerze. Czyżby z nudów, czy aby podbudować swoje ego.

avatar
~Brawo.
08.04.2020 18:54

Brawo Norbert ! Dzięki za uświadomienie. Pozdrawiam

avatar
~Kslbdn
08.04.2020 17:14

Drogi autorze, dziękuję!

avatar
~Janusz Tracz
08.04.2020 17:47

Brawo za głos rozsądku! Mądrego to i dobrze posłuchać ;)

avatar
~Aneta
08.04.2020 17:53

Ten artykuł to przysłowiowe " bicie piany". Proponuję wziąć wymieniony tu Dziennik Ustaw, Monitor Polski a nawet Konstytucję RP i usiąść przy łóżku chorego na Covid19 bądz przy stole z jego rodziną..i toczyc puste wywody na co możemy się godzić a na co nie.I jak to jest nam ograniczania wolność i swoboda..Dopóki ludzie nie bęďą mieć świadomości że izolacja jest bardzo ważnym środkiem żeby pokonać epidemie to żadne przepisy tego nie zmienią. A pytania typu: czy mogę na działkę...do lasu...pobiegać ,wywołują pewnie nie tylko u mnie , złość. Czy tak trudno jest zrozumieć ,że nic się nie stanie jak przez jakis czas będziemy mniej aktywni. Że nic sie nie stanie jak odpuscimy działkę. Najważniejsze dla mnie to to, że będziemy zdrowi , że będziemy żyć my i nasi bliscy...Wielu się pewnie nie spodoba co napisałam ale uprzedzam z góry, że jestem całkowicie apolityczna i to czy ktos wymyślił taki a nie inny przepis a ten drugi jeszcze coś innego jakos średnio mnie interesujew dobie sytuacji w jakiej się wszyscy znajdujemy.Wypowiedź moja podyktowana jest tylko troską o nas jako społeczeństwo. Wszystkiego dobrego

avatar
~Michał
08.04.2020 18:11

Dzięki za przedstawienie twojego punktu widzenia, dyskurs jest gorący i miło wiedzieć, że ktoś analizuje go merytorycznie, nawet jeżeli nie ze wszystkimi punktami się zgadzam.

avatar
~roland d.
08.04.2020 18:19

prawnicy myślą, że są najmądrzejsi..

avatar
~Porucznik Borewicz
08.04.2020 19:31

Sami wiecie kto sami wiecie w co

Opisz szczegółowo, co jest niewłaściwe w komentarzu, który chcesz zgłosić do moderacji

Tworzymy głos regionu

REKLAMA

Pozostałe wiadomości

Ogłoszenia

REKLAMA

Czy wiesz, że blokując reklamy blokujesz rozwój portalu zw.pl? Dzięki reklamom jesteśmy w stanie informować Cię o wszystkim, co dzieje się w naszym regionie. Dlatego prosimy - wyłącz AdBlock na zw.pl