Rozgrywki w III lidze WSTK kończy wygraną na własnym parkiecie

Niedziela, 19 marca 2017 o 09:53, aktualizacja Środa, 22 marca 2017 o 09:08, autor: 2 2127
Rozgrywki w III lidze WSTK kończy wygraną na własnym parkiecie
WSTK pewnie pokonało Prakto Polonię Świdnicę w swoim ostatnim meczu ligowym. Pomimo tego, że tym razem drużyna zagrała bez swojego trenera Jakuba Chałupki, to przez cały mecz kontrolowała wynik spotkania, wygrywając ostatecznie 57 do 51.

WSTK rozegrał w sobotę (18 marca) ostatni mecz w rozgrywkach ligowych. Przeciwnikiem była Prakto Polonia Świdnica, która zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

- Mecz był rozgrywany w wolnym tempie – mówi Mariusz Zgrzebnicki pełniący rolę trenera WSTK pod nieobecność Jakuba Chałupki – mogło się wydawać, że rozgrywamy sparing, ale na parkiecie wyglądało to inaczej. Przeciwnik był wymagający, a różnica 6, 10 punktów, którą przez większość meczu utrzymywaliśmy nie dawała nam pewności, że dowieziemy zwycięstwo do końca. Graliśmy mądrze, byliśmy skupieni i ostatecznie wygraliśmy całe spotkanie.

To zwycięstwo o tyle jest cenne, że drużyna zagrała w osłabieniu. Zabrakło Jakuba Chałupki i Bartosza Kina, z lekkimi kontuzjami grało dwóch zawodników.

- O zwycięstwie zdecydowała dobra gra w obronie – mówi Mariusz Zgrzebnicki – umiejętnie wychodziliśmy z kontrą, to były elementy, które moim zdaniem zaważyły o wyniku spotkania.

WSTK rozgrywki w III lidze zakończyło zwycięstwem przed własną publicznością. Szczególnie w 2 rundzie rozgrywek mieliśmy okazję zobaczyć kilka pasjonujących meczów z udziałem naszych koszykarzy. Koszykówka we Wschowie ma swoją publiczność, a kibice mieli wiele okazji do tego, aby cieszyć się z gry naszych koszykarzy. Drużyna ma potencjał i liczymy na to, że w takim składzie będzie walczyć w następnych rozgrywkach o II ligę. (rak)

Komentarze (2)

avatar
~widz
24.03.2017 23:30

Pozwolę sobie dopowiedzieć, że drużyna została osłabiona przez nieobecność na parkiecie nie tylko Bartosza Kina i Jakuba Chałupki ale również kapitana drużyny- Mariusza, plus ci dwaj osłabieni zawodnicy. Aż strach pomyśleć co by się działo, jakby drużyna grała w pełnym i w stu procentach sprawnym składzie. Ale nawet bez tego poradzili sobie bardzo dobrze. Chylę czoła chłopaki :)

avatar
~:D
24.03.2017 23:34

Żibuś zobaczył że ktoś robi zdjęcia i już cycuś wyskoczył :D PZDR

Opisz szczegółowo, co jest niewłaściwe w komentarzu, który chcesz zgłosić do moderacji

Pozostałe wiadomości

Ogłoszenia

Praca

Czy wiesz, że blokując reklamy blokujesz rozwój portalu zw.pl? Dzięki reklamom jesteśmy w stanie informować Cię o wszystkim, co dzieje się w naszym regionie. Dlatego prosimy - wyłącz AdBlock na zw.pl